Claude Makelele w rozmowie z DAZN stanął w obronie Aureliena Tchouameniego, nazywając go najbardziej regularnym zawodnikiem Realu Madryt w minionym sezonie. Legendarny pomocnik odniósł się także do krytyki Kyliana Mbappe oraz powrotu Jose Mourinho na ławkę trenerską Królewskich. Jak twierdzi Francuz, klub potrzebuje konkretnych zmian w środku pola, aby w pełni wykorzystać potencjał ofensywnych gwiazd.
Były as madryckiego klubu nie gryzł się w język, oceniając postawę swojego rodaka. „Tchouameni był jedynym konsekwentnym graczem od początku do końca” – stwierdził Makelele. To mocne wsparcie pojawia się w momencie, gdy media spekulują o przyszłości pomocnika w kontekście przebudowy składu i zainteresowania klubu Michaelem Olise. Makelele uważa, że Tchouameni poradził sobie z presją i tarciami w zespole, stając się fundamentem drużyny w trudnym okresie.
Mourinho potrzebuje konkretnego wzmocnienia
Makelele wierzy w sukces Jose Mourinho, ale stawia jasny warunek dotyczący transferów. „Mourinho nie jest głupi, to dobry trener, jeden z najlepszych. Wie, że będzie potrzebował silnego zespołu, aby wygrać La Liga” – podkreślił w wywiadzie. Według niego obecnej kadrze brakuje zawodnika potrafiącego dynamicznie wyprowadzać piłkę i łamać linie przeciwnika, co było znakiem rozpoznawczym Realu za czasów pierwszej kadencji Portugalczyka, gdy w składzie błyszczeli Mesut Özil i Angel Di Maria.
Francuz odniósł się również do fali hejtu, jaka spływa na Kyliana Mbappe. „Nie zgadzam się z krytyką Mbappe. On gra dla zespołu, ale jest napastnikiem, a napastnik zawsze chce strzelać gole” – wyjaśnił Makelele. Jego zdaniem problemem nie jest brak zaangażowania gwiazdora, lecz błędy w strukturze taktycznej. Mbappe zbyt często musi cofać się do środka pola po piłkę, przez co brakuje go w polu karnym, gdzie jest najbardziej niebezpieczny dla rywali.
