Linda Noskova została nową mistrzynią Wimbledonu po dramatycznym, czeskim finale na korcie centralnym. Młoda zawodniczka pokonała Karolinę Muchovą, choć w drugim secie była bliska katastrofy, marnując aż pięć piłek meczowych.
Przebieg sobotniego finału przypominał prawdziwy rollercoaster emocji. Noskova prowadziła już 5:2 w drugiej partii i wydawało się, że pewnie zmierza po trofeum. Muchova pokazała jednak niesamowity charakter, broniąc pięć punktów mistrzowskich i wygrywając tego seta 7:5. Mimo tak bolesnego ciosu, Noskova zdołała się podnieść w decydującej odsłonie meczu. Jej odporność psychiczną docenił sam John McEnroe, który na antenie BBC chwalił serce i charakter nowej mistrzyni w tak trudnym momencie.
Wzruszające wyznanie nowej mistrzyni na korcie centralnym
Podczas ceremonii wręczenia nagród emocje wzięły górę nad 21-letnią tenisistką, która rzadko okazuje uczucia w tak wylewny sposób. Noskova przyznała, że te dwa tygodnie w Londynie kosztowały ją mnóstwo sił fizycznych oraz psychicznych. Zwróciła się bezpośrednio do swojej rywalki i przyjaciółki, podkreślając, że wspólnie napisały historię czeskiego tenisa. Zwyciężczyni nie zapomniała o najbliższych, dziękując ojcu za przylot mimo lęku przed lataniem oraz swojej mamie, bez której nie osiągnęłaby tego sukcesu.
„Nawet nie wiem, jak trzymać to trofeum! To niesamowite uczucie. Karolina, naprawdę zmusiłaś mnie dzisiaj do ciężkiej pracy. Cieszę się, że mogłam zagrać swój pierwszy wielkoszlemowy finał właśnie z tobą. Myślę, że dzisiaj stworzyłyśmy historię” – wyznała Linda Noskova tuż po odebraniu pucharu. Tenisistka dodała również, że wszystkie lata wyrzeczeń, potu i trudnych chwil były warte tego jednego momentu. Dzięki wygranej w Londynie, Noskova zanotowała awans na najwyższe w karierze, siódme miejsce w rankingu WTA.
