Arne Slot nie zostanie nowym selekcjonerem reprezentacji Holandii. Jak donosi portal VI, były menedżer Liverpoolu odrzucił propozycję przejęcia kadry narodowej, mimo że był uznawany za głównego kandydata do zastąpienia Ronalda Koemana po nieudanych dla Holendrów mistrzostwach świata.
Decyzja szkoleniowca wynika z jasnych preferencji zawodowych, gdyż Slot woli pracę w piłce klubowej niż prowadzenie reprezentacji. Holender pozostaje bez zatrudnienia po tym, jak po dwóch latach opuścił Liverpool. Jego przygoda na Anfield była naznaczona sukcesem, ponieważ już w swoim pierwszym sezonie sięgnął po mistrzostwo Premier League. Mimo tak mocnego CV i statusu wolnego trenera, 47-latek nie zamierza na razie wiązać się z federacją KNVB, co stawia związek w trudnym położeniu przed nadchodzącymi wyzwaniami.
Odrzucone miliony z Arabii Saudyjskiej i nowy faworyt
Reprezentacja Holandii to nie jedyny kierunek, który odrzucił Slot w ostatnim czasie. Trener miał na stole konkretną ofertę z Arabii Saudyjskiej, gdzie kusiło go Al-Ahli. Były szkoleniowiec Feyenoordu i Liverpoolu nie zdecydował się jednak na przeprowadzkę na Bliski Wschód, konsekwentnie czekając na odpowiedni projekt w Europie. Tak stanowcza postawa Slota sprawia, że holenderska federacja musi szukać innych rozwiązań, a ich wzrok kieruje się teraz w stronę wewnętrznych struktur związku, gdzie pracuje już inny znany w przeszłości zawodnik.
Obecnie głównym faworytem do objęcia sterów w pierwszej reprezentacji jest Michael Reiziger. Były gracz Barcelony, Middlesbrough i PSV Eindhoven obecnie prowadzi kadrę Holandii do lat 21, a wcześniej zbierał doświadczenie trenerskie w zespole Jong Ajax. Reiziger doskonale zna system pracy w KNVB, co przy odmowie Slota czyni go najbardziej naturalnym następcą Koemana. Holenderscy kibice muszą zatem pogodzić się z faktem, że mistrz Anglii z Liverpoolem nie pomoże im w najbliższym czasie wrócić na szczyt światowego futbolu.
