Xavi przerywa milczenie i uderza w Laportę. „Całkowicie mnie zawiódł”

Jarosław ZającJarosław Zając
9 marca 2026 08:43
Xavi przerywa milczenie i uderza w Laportę. „Całkowicie mnie zawiódł”
Źródło: football-espana.net

Xavi Hernandez uderza w Joana Laportę na tydzień przed wyborami prezydenckimi w Barcelonie. Były trener twierdzi, że prezydent klubu całkowicie go zawiódł i nie mówił mu prawdy podczas procesu zwolnienia. Ta publiczna krytyka stawia pod znakiem zapytania pozycję Laporty, który dotychczas był zdecydowanym faworytem do reelekcji.

W wywiadzie dla La Vanguardia Xavi wyjawił, że za najważniejszymi decyzjami w klubie stoi Alejandro Echevarría, bliski doradca Laporty. To właśnie on miał zadecydować o zakończeniu współpracy z trenerem w 2024 roku. Xavi podkreśla, że wrócił do Barcelony ze względu na Laportę, ale ich bliska, wręcz przyjacielska relacja legła w gruzach przez brak szczerości przy podejmowaniu kluczowych decyzji personalnych.

Kulisy dymisji i rola szarej eminencji

Sytuacja zmieniła się drastycznie po porażkach z PSG w Lidze Mistrzów oraz z Realem Madryt w LaLiga. Choć wcześniej władze klubu przekonywały Xaviego do pozostania na stanowisku, nagle zmieniono zdanie. Trener wspomina, że Echevarría zadzwonił do niego, gdy ten wracał ze szkoły z dziećmi, informując o braku poparcia zarządu. Xavi uważa, że to właśnie ten doradca jest faktycznym liderem, który stoi ponad prezydentem Barcelony.

Xavi obarcza również Laportę odpowiedzialnością za to, że Lionel Messi nie wrócił do Barcelony latem 2023 roku po wygaśnięciu kontraktu z Paris Saint-Germain. Były szkoleniowiec nie kryje rozczarowania sposobem, w jaki funkcjonuje obecnie kataloński klub. Jego zdaniem struktura władzy jest niejasna, a osobiste relacje zostały poświęcone na rzecz zakulisowych gier, co doprowadziło do jego ostatecznego odejścia i zatrudnienia Hansiego Flicka.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!