Wygrał Wimbledon, ale usłyszał brutalną diagnozę. „Był bardzo przeciętny”

Karol MisztaKarol Miszta
17 lipca 2026 23:11
Wygrał Wimbledon, ale usłyszał brutalną diagnozę. „Był bardzo przeciętny”
Źródło: tennis365.com

Jannik Sinner wyrasta na absolutnego dominatora światowych kortów, ale jego ostatni triumf w Londynie wzbudził spore kontrowersje wśród ekspertów. Jak donosi Patrick Mouratoglou, włoski tenisista wygrał Wimbledon, prezentując zaledwie ułamek swojego potencjału. Choć Sinner pokonał w finale Alexandra Zvereva i sięgnął po swój piąty wielkoszlemowy tytuł, styl tego zwycięstwa stał się przedmiotem ostrej analizy byłego trenera Sereny Williams.

Włoch przystępował do turnieju pod ogromną presją po niespodziewanej porażce we French Open. Mimo problemów fizycznych w Paryżu i obaw o formę w wysokich temperaturach, lider rankingu ATP przeszedł przez drabinkę, eliminując po drodze Novaka Djokovicia w trzech setach. W finale przeciwko Zverevowi posłał 58 uderzeń kończących przy zaledwie 25 niewymuszonych błędach. Dla Mouratoglou te liczby nie oddają jednak pełnego obrazu gry, którą określił jako daleką od ideału.

Szczera ocena formy mistrza

Francuski szkoleniowiec zauważył, że Sinner zmagał się z brakiem pewności siebie, co rzutowało na jego technikę. „W finale spudłował tak wiele forehandów i cofał się, podczas gdy zazwyczaj zawsze idzie do przodu. Na returnie nie był tak dobry” – ocenił Mouratoglou. Jego zdaniem Włoch grał na poziomie 65-70 procent swoich normalnych możliwości. To brutalna diagnoza dla rywali, skoro nawet w takiej dyspozycji 24-latek był w stanie zdominować najważniejszy turniej na świecie.

Mouratoglou podkreśla, że to doświadczenie będzie niezwykle cenne dla lidera rankingu w kontekście nadchodzącego US Open. „Mimo że był bardzo przeciętny, myślę, że świadomość, iż może wygrać Wielki Szlem będąc na poziomie 70 procent jakości swojego tenisa, będzie dla niego bardzo przydatna w przyszłości” – dodał trener. Przy problemach zdrowotnych Carlosa Alcaraza i słabszej kondycji Djokovicia, Sinner staje się głównym faworytem do kolejnych sukcesów, o ile znów nie przeszkodzi mu pogoda.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!