Wydał oszczędności życia na marzenie. Teraz Max Verstappen wręczył mu bilet, o którym marzy świat

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
16 lipca 2026 17:40
Wydał oszczędności życia na marzenie. Teraz Max Verstappen wręczył mu bilet, o którym marzy świat
Źródło: autosport.com

Brandon Burgess wyrasta na ikonę kibiców Formuły 1 po tym, jak postawił wszystko na jedną kartę. Brytyjczyk wydał 20 500 funtów z własnych oszczędności, by spełnić marzenie o obecności na każdym wyścigu w kalendarzu.

Determinacja fana nie umknęła uwadze wielkich graczy. Heineken, zainspirowany jego blogiem i pasją, postanowił ufundować mu bilet sezonowy na kolejny rok. Moment przekazania nagrody był wyjątkowy, ponieważ dokonał tego sam Max Verstappen podczas Grand Prix w Meksyku. Burgess przyznał, że czuł się wtedy nierealnie, rozmawiając z czterokrotnym mistrzem świata jak ze starym znajomym. Verstappen był szczerze zainteresowany jego podróżą i zadawał mnóstwo pytań o logistykę tak wielkiego przedsięwzięcia.

Luksusowe jachty i spotkanie z Kimi Antonellim

Podróż Burgessa obfitowała w sytuacje, które dla zwykłego kibica są nieosiągalne. W Monako, dzięki swoim filmom w internecie, został zaproszony z ogólnodostępnego wzgórza prosto na prywatny jacht w porcie. Z kolei w Kanadzie nieznajomi podarowali mu bilet do głównej trybuny, dzięki czemu znalazł się zaledwie cztery rzędy za Kimi Antonellim stojącym na polach startowych. Te momenty utwierdziły go w przekonaniu, że społeczność F1 jest wyjątkowo otwarta i pozbawiona agresywnej rywalizacji znanej z innych dyscyplin.

„Byłem w szoku, myślałem, że to żart telefoniczny. Musiałem zachować spokój, mówiąc, że to brzmi interesująco, podczas gdy wewnętrznie krzyczałem z radości” — wspomina moment otrzymania propozycji od sponsora. Po otrzymaniu darmowego wstępu na wszystkie wyścigi, Burgess zdecydował się nawet rzucić pracę, aby w pełni poświęcić się tworzeniu treści dla społeczności. Jak sam twierdzi, dostęp do padoku i widok na aleję serwisową całkowicie zmieniły jego perspektywę na ten sport.

Obecnie Burgess przygotowuje się do roli jurora, który wybierze swojego następcę na sezon 2027. Każdy fan z dowolnego miejsca na świecie może ubiegać się o ten sam przywilej, wysyłając film prezentujący swoją pasję. Brandon podkreśla, że kluczem do wygranej będzie autentyczność. Jego zdaniem Formuła 1 to nie tylko wyścigi, ale przede wszystkim ludzie i kultura, która w każdym kraju, od Austrii po Japonię, oferuje zupełnie inne, niezapomniane wrażenia.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!