Feyenoord Rotterdam sfinalizował transfer, o który zabiegał przez całe lato. Tjark Ernst oficjalnie dołączył do holenderskiego zespołu, opuszczając Herthę Berlin, by podpisać umowę obowiązującą aż do 2030 roku. Jak donoszą media, 23-letni Niemiec ma natychmiast wskoczyć do podstawowego składu.
Przeprowadzka Ernsta do Rotterdamu zwiastuje duże zmiany w hierarchii bramkarzy. Według informacji ESPN, dotychczasowy numer jeden, Timon Wellenreuther, znajduje się na celowniku Wolfsburga, który po spadku do 2. Bundesligi szuka wzmocnień. Ernst przychodzi do klubu z bagażem doświadczeń zebranym w Berlinie, gdzie przez ostatnie trzy lata był kluczową postacią i rozegrał łącznie 97 spotkań. Jego kariera nabrała tempa po debiucie w Bundeslidze w sezonie 2022/2023, a teraz ma pomóc nowej drużynie w odzyskaniu prymatu w Holandii.
Marzenie o magii De Kuip i europejskich pucharach
Nowy nabytek Feyenoordu nie ukrywa, że perspektywa gry na legendarnym stadionie w Rotterdamie była dla niego ogromnym magnesem. Ernst doskonale zdaje sobie sprawę z presji i atmosfery, jaka panuje na trybunach podczas najważniejszych meczów. „Nie mogę się doczekać, kiedy stanę między słupkami na De Kuip. Jestem pewien, że mecze europejskie są tu przeżywane z ogromną intensywnością” – przyznał Tjark Ernst podczas swojego pierwszego spotkania z mediami po podpisaniu kontraktu.
Klub z Rotterdamu przechodzi obecnie proces przebudowy po rozstaniu z Robinem van Persie. Działacze wykazują się dużą aktywnością na rynku transferowym, chcąc rzucić wyzwanie PSV w walce o mistrzostwo Eredivisie. Sprowadzenie Ernsta, który regularnie grał w barwach Herthy od czasu transferu z Bochum w 2022 roku, jest jasnym sygnałem, że Feyenoord stawia na młodość połączoną z solidnym ograniem na wysokim poziomie. Niemiecki bramkarz ma stać się nowym filarem defensywy w nadchodzących sezonach.
