Utrecht wyrasta na jednego z najkonkretniejszych graczy na rynku transferowym, decydując się na definitywny wykup Angela Alarcona z Porto. Jak donosi ESPN, holenderski klub skorzystał z zapisanej w umowie opcji, kończąc tym samym okres wypożyczenia 22-letniego skrzydłowego. Piłkarz, który trafił do Eredivisie dopiero w styczniu, związał się z nowym pracodawcą kontraktem obowiązującym aż do 2029 roku.
Operacja ma kosztować Utrecht około 2 mln euro, co wydaje się promocyjną ceną za zawodnika o takiej przeszłości. Alarcon to produkt słynnej akademii Barcelony, w której barwach zaliczył pięć występów w pierwszej drużynie. Latem 2024 roku przeniósł się do Porto, ale tam jego licznik zatrzymał się na zaledwie sześciu meczach. Dopiero przeprowadzka do Holandii pozwoliła mu w pełni rozwinąć skrzydła i pokazać potencjał, który dostrzeżono niegdyś w stolicy Katalonii.
Błyskawiczna aklimatyzacja i walka o Europę
Statystyki Hiszpana w barwach Utrechtu robią wrażenie, biorąc pod uwagę krótki staż w zespole. Alarcon wystąpił w 13 spotkaniach i za każdym razem wybiegał na boisko w podstawowym składzie. Jego dorobek to trzy bramki oraz trzy asysty, co bezpośrednio przełożyło się na wyniki drużyny prowadzonej przez Rona Jansa. Trener zdołał odmienić losy ekipy, która jeszcze niedawno zmagała się z ogromnymi problemami, a ostatecznie wywalczyła prawo gry w barażach o europejskie puchary.
Decyzja o wykupie nie jest zaskoczeniem dla obserwatorów ligi holenderskiej, ponieważ Alarcon stał się fundamentem ofensywy Utrechtu niemal z dnia na dzień. Porto traci zawodnika, który w Portugalii nie dostał prawdziwej szansy, natomiast Holendrzy zyskują perspektywicznego gracza z wieloletnią umową. Skrzydłowy opuszcza Estádio do Dragão na stałe, szukając stabilizacji w lidze, która promuje technicznych i szybkich zawodników o jego profilu.
