Alvaro Arbeloa wyrasta na głównego winowajcę kryzysu w Realu Madryt, tracąc autorytet w oczach własnych zawodników. Jak donosi El Mundo, sytuacja w ośrodku treningowym Valdebebas osiągnęła punkt krytyczny. Królewscy zmierzają po drugi z rzędu sezon bez żadnego znaczącego trofeum.
Relacje wewnątrz drużyny zaczęły się psuć, gdy szkoleniowiec popadł w otwarte konflikty z grupą wychowanków. Na liście skonfliktowanych graczy są kapitan Dani Carvajal, Raul Asencio, Alvaro Carreras oraz Dani Ceballos. Ten ostatni został nawet odsunięty od składu i jest obecnie niedostępny przy ustalaniu kadry meczowej. Piłkarze czują się zaniedbani przez trenera, który ich zdaniem skupia całą swoją uwagę i pochwały wyłącznie na największych gwiazdach oraz najmłodszych talentach wprowadzanych do składu w tym sezonie.
Bunt w szatni i sprawa Mbappe
Napięcie potęguje zachowanie Kyliana Mbappe, który leczy obecnie uraz ścięgna podkolanowego. Francuz wzbudził spore kontrowersje wśród kolegów z zespołu swoimi podróżami po Europie w towarzystwie partnerki, Ester Exposito, podczas gdy oficjalnie przebywa na zwolnieniu. Oliwy do ognia dolał sam Arbeloa. Trener publicznie bronił napastnika po niedzielnym zwycięstwie nad Espanyolem, co zostało odebrane przez resztę grupy jako przejaw niesprawiedliwego traktowania i braku solidarności z resztą składu.
Wszystko wskazuje na to, że zmiana na stanowisku trenera Realu Madryt latem jest nieunikniona. Brak trofeów oraz postępujący rozkład relacji z kluczowymi postaciami szatni sprawiają, że dalsza praca Arbeloi w klubie wydaje się niemożliwa. Nawet wcześniejsza próba ustabilizowania sytuacji przez Xabiego Alonso przed jego odejściem nie przyniosła efektów, a obecny szkoleniowiec nie potrafi odzyskać zaufania zawodników, którzy czują się marginalizowani w obliczu kultu gwiazd.
