Romelu Lukaku otwarcie ignoruje władze Napoli i odmawia odbierania bezpośrednich telefonów od przedstawicieli klubu. Belgijski napastnik przebywa obecnie w ojczyźnie, komunikując się z pracodawcą wyłącznie za pośrednictwem swojego agenta, Federico Pastorello. Sytuacja w Neapolu osiągnęła punkt krytyczny, a klub nie zamierza dłużej tolerować zachowania swojej gwiazdy.
Mimo że zawodnik jest w pełni sprawny fizycznie, zdecydował się pozostać w Belgii zamiast stawić się w centrum treningowym Castel Volturno. Lukaku twierdzi, że pobyt w ojczyźnie to najlepszy sposób na odzyskanie optymalnej formy i pełną regenerację. Takie podejście wywołało ogromny konflikt z zarządem, który postrzega te działania jako rażące naruszenie zasad profesjonalizmu i obowiązków kontraktowych.
Ostateczny termin i groźba usunięcia z kadry
Cierpliwość Napoli oficjalnie się wyczerpała, co poskutkowało wystosowaniem ostatecznego ultimatum wobec napastnika. Jeśli Lukaku nie pojawi się na jutrzejszym treningu, zostanie formalnie odsunięty od pierwszej drużyny. Klub przygotowuje się już do podjęcia kroków dyscyplinarnych przeciwko zawodnikowi, co stawia pod znakiem zapytania jego dalszą przyszłość w zespole prowadzonym przez Antonio Conte.
