Alex Eala wyrasta na największą sensację turnieju WTA 500 w Waszyngtonie. Reprezentantka Filipin w wielkim stylu wyeliminowała broniącą tytułu Leylah Fernandez, wygrywając 6-2, 7-6 i meldując się w ćwierćfinale imprezy.
Mecz na korcie centralnym dostarczył kibicom niesamowitych emocji, zwłaszcza w drugiej partii. Eala pokazała ogromną odporność psychiczną, wracając ze stanu 1-5 i triumfując w tie-breaku. Zwycięstwo nad Kanadyjką ma dla niej wymiar historyczny. 21-latka po raz pierwszy w karierze zdołała pokonać zawodniczkę leworęczną. Wcześniej ta sztuka nie udawała jej się w starciach z takimi tenisistkami jak Marketa Vondrousova czy Lulu Sun. Sukces jest tym większy, że Eala sama gra lewą ręką, co czyniło tę rywalizację wyjątkowo specyficzną.
Przełamanie bariery i walka o życiowy ranking
W rozmowie z The Tennis Channel zawodniczka chłodno oceniła swoje dokonanie. „Myślę, że każda tenisistka ma specyficzny zestaw cech, które utrudniają ci grę. Chociaż gra przeciwko osobie leworęcznej jest inna, to po prostu kolejna rzecz, którą musisz wziąć pod uwagę. Nie sądzę, by koniecznie czyniło to grę trudniejszą lub łatwiejszą. To po prostu unikalna cecha przeciwniczki” – przyznała Eala w wywiadzie dla Bretta Habera. Filipinka skupia się na kolejnych celach, a te są niezwykle ambitne.
Dzięki wygranej nad rozstawioną z numerem siódmym Fernandez, Eala jest o krok od życiowego sukcesu w rankingu WTA. Brakuje jej zaledwie pięciu punktów, by wyprzedzić Emmę Navarro i awansować na 27. miejsce na świecie. Drabinka turniejowa w Waszyngtonie mocno się otworzyła po odpadnięciu Leylah Fernandez oraz Navarro. W sekcji Filipinki pozostały już tylko dwie rozstawione tenisistki: Elina Switolina oraz Naomi Osaka. Z Ukrainką Eala wygrała już w tym sezonie podczas turnieju w Berlinie.
Teraz 21-letnia tenisistka czeka na wyłonienie swojej ćwierćfinałowej rywalki, którą będzie zwyciężczyni starcia między Poliną Kudermietową a Eliną Switoliną. Jeśli dojdzie do pojedynku z Osaką, będzie to ich pierwsze spotkanie w cyklu WTA, które z pewnością przyciągnie uwagę całej Azji. Turniej w stolicy USA, będący jedyną imprezą rangi 500 z drabinką męską i żeńską, potrwa do niedzieli 2 sierpnia. Eala ma realną szansę, by ten tydzień zakończyć z najcenniejszym trofeum w swojej dotychczasowej karierze.
