Hull City wyrasta na jednego z najaktywniejszych graczy na rynku transferowym przed nowym sezonem Premier League. Jak donosi Sky Sports, beniaminek jest bliski sfinalizowania definitywnego transferu Leona Baileya z Aston Villi.
Negocjacje między klubami postępują bardzo sprawnie, a obie strony dążą do szybkiego porozumienia. Dla Aston Villi to ostatni moment, aby zarobić na 28-letnim skrzydłowym, ponieważ Jamajczyk wkroczył właśnie w ostatni rok swojego kontraktu. Klub z Birmingham woli sprzedać zawodnika teraz, niż ryzykować jego odejście za darmo w przyszłym roku. Hull City widzi w nim gracza, który wniesie do ataku niezbędną szybkość, kreatywność oraz bezcenne doświadczenie z angielskiej elity.
Trudny czas i szansa na nowy początek
Ostatnie miesiące nie były łaskawe dla reprezentanta Jamajki. Poprzedni sezon okazał się pasmem rozczarowań, które rozpoczęło się od nieudanej przygody we Włoszech. Bailey spędził pierwszą połowę kampanii na wypożyczeniu w Romie, ale w barwach rzymskiego zespołu rozegrał zaledwie 11 spotkań, notując dwie asysty. Po skróceniu wypożyczenia w styczniu wrócił do Anglii, jednak w Aston Villi pełnił jedynie rolę rezerwowego. W 19 występach po powrocie zdołał strzelić tylko jednego gola.
Mimo słabszej formy w minionym roku, Hull City wierzy, że Bailey wciąż dysponuje umiejętnościami pozwalającymi nękać obrońców w Premier League. Transfer definitywny wydaje się najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich zainteresowanych. Aston Villa odciąży budżet płacowy i otrzyma kwotę odstępnego, a piłkarz dostanie szansę na regularną grę w zespole, który buduje skład z myślą o skutecznym utrzymaniu się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Choć umowa nie jest jeszcze podpisana, optymizm w obu obozach sugeruje szybki finał.
