Wojna totalna w Hiszpanii. Atlético Madryt idzie do FIFA, w tle gigantyczne pieniądze

Jarosław ZającJarosław Zając
28 czerwca 2026 05:46
Wojna totalna w Hiszpanii. Atlético Madryt idzie do FIFA, w tle gigantyczne pieniądze
Źródło: football-espana.net

Atlético Madryt oficjalnie ogłosiło, że złoży skargę do FIFA przeciwko Barcelonie. Powodem jest próba nielegalnego pozyskania 26-letniego Juliána Álvareza. Dyrektor generalny klubu, Miguel Ángel Gil Marín, oskarża mistrzów Hiszpanii o prowadzenie negocjacji z zawodnikiem bez zgody obecnego pracodawcy, co narusza przepisy dotyczące ochrony kontraktów.

Sytuacja stała się napięta, gdy Álvarez publicznie zadeklarował chęć odejścia po meczu Argentyny z Austrią na Mistrzostwach Świata. „Myślę, że transfer będzie najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich. Chcę spełnić swoje marzenie” – przyznał napastnik, który ma umowę ważną do 2030 roku. Atlético twierdzi, że Barcelona kontaktowała się z otoczeniem gracza w niedozwolonym terminie, co Gil Marín określił jako brak szacunku i jawne kłamstwa kierowane do kibiców oraz mediów.

Bariera nie do przebicia i 500 milionów euro

Pozycja negocjacyjna madrytczyków jest wyjątkowo twarda. W kontrakcie Álvareza widnieje klauzula odejścia w wysokości 500 milionów euro. Klub odrzucił już ofertę Realu Madryt opiewającą na 150 milionów euro, a propozycję Barcelony w granicach 100 milionów uznał za niepoważną. Gil Marín nie gryzł się w język, komentując działania rywali: „Próbują wmówić wszystkim, że są w stanie przeprowadzić transakcję, na którą w rzeczywistości ich nie stać”.

Barcelona widzi w Argentyńczyku następcę Roberta Lewandowskiego, jednak groźba postępowania przed organami FIFA może skutecznie zablokować te plany. Atlético wypomina Katalończykom podobne zachowanie przy zeszłorocznych staraniach o Nico Williamsa z Athletic Club. Choć Álvarez zdobył dla klubu 49 bramek w 106 występach, władze z Madrytu nie zamierzają ułatwiać mu odejścia, dopóki na stole nie pojawi się kwota zbliżona do zapisu w umowie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!