Borussia Dortmund i Atalanta Bergamo toczą ostry spór o transfer Samuele Inácio z lata 2024 roku. Konflikt jest tak głęboki, że kluby odwołały wspólne posiłki przed meczami Ligi Mistrzów.
Dyrektor generalny Atalanty, Luca Percassi, publicznie zaatakował niemiecki klub na antenie Sky Italia. Włosi twierdzą, że Borussia pozyskała reprezentanta Włoch do lat 18 niezgodnie z przepisami FIFA i zbyt wcześnie rozpoczęła negocjacje. Percassi podkreśla, że Inácio trenował w Bergamo od siódmego roku życia, a zachowanie Niemców uznaje za brak szacunku. Atalanta złożyła już oficjalną skargę do światowej federacji, będąc przekonaną o swoich racjach prawnych. W geście protestu Włosi zrezygnowali z tradycyjnego lunchu z przedstawicielami BVB.
Lars Ricken, dyrektor sportowy Borussii Dortmund, odpiera te zarzuty i potwierdza, że zaplanowana kolacja przed rewanżem również się nie odbędzie. Ricken twierdzi, że klub dostarczył do FIFA całą dokumentację wymaganą przy transferach nieletnich zawodników. Niemiec dziwi się, że sprawa wraca po półtora roku od przeprowadzki piłkarza do Dortmundu. Podkreśla przy tym, że Borussia nigdy wcześniej nie spotkała się z taką reakcją innego klubu. Sytuacja administracyjna rzuca cień na sportową rywalizację obu zespołów w europejskich pucharach.
Samuele Inácio ma obecnie 17 lat i występuje głównie w drużynie U19, choć Niko Kovac włączył go już do kadry na Bundesligę i Ligę Mistrzów. Młody napastnik był z pierwszym zespołem na Klubowych Mistrzostwach Świata w USA, ale nie doczekał się jeszcze debiutu w oficjalnym meczu seniorów. Kovac chwali jednak jego potencjał i twierdzi, że jeśli zawodnik pozostanie zdrowy, czeka go wielka kariera. Trener widzi w nim cechy bardzo dobrego piłkarza, mimo że Inácio na razie zbiera minuty jedynie w czwartoligowych rezerwach.
