Korona Kielce dokonała przed sezonem wielu zmian w kadrze, ale jej aktywność transferowa może się na tym nie zakończyć. Jacek Zieliński potwierdził, że klub nadal prowadzi rozmowy i bierze pod uwagę pozyskanie nawet dwóch zawodników. Szczególny nacisk ma zostać położony na wzmocnienie ofensywy.
Szkoleniowiec Kielczan został zapytany w Kanale Sportowym, czy okienko transferowe w Koronie można już uznać za zamknięte. Odpowiedź rozpoczął żartobliwie, ale później jasno przedstawił sytuację.
– W szatni nie ma okienka, ale okienko transferowe w Koronie dalej trwa. Zresztą wczoraj właściciel mówił o tym, że jeszcze jesteśmy w trakcie negocjacji, poszukiwań. Może do tego zespołu jeszcze dołączyć jeden, może dwóch zawodników – powiedział Zieliński.
Trener wskazał również, gdzie Korona widzi największą potrzebę kolejnych ruchów.
– Chcemy na pewno wzmocnić jeszcze formację ofensywną, no ale to nie są też proste rozmowy. Wiele transferów wygląda na to, że to są sprawy gotówkowe, one się posuwają pomału – wyjaśnił.
Kielczanie byli już aktywni przed rozpoczęciem sezonu. Do pierwszej drużyny dołączyli m.in. Patrik Hellebrand z Górnika Zabrze, Kamil Jakubczyk z Arki Gdynia czy Ariel Mosór z Rakowa Częstochowa.
Niewykluczone jednak, że lista nowych zawodników jeszcze się wydłuży. Zieliński spodziewa się kolejnych ruchów na rynku wraz z dopinaniem kadr przez poszczególne kluby.
– Za chwilę zaczną jeszcze roszady, więc ja cierpliwie do tego wszystkiego podchodzę, bo my mamy na chwilę obecną w miarę stabilny skład. Dajemy sobie radę tym, co jest – dodał.
W Kielcach nie ma więc presji na dokonywanie ruchów za wszelką cenę. Jednocześnie klub pozostaje na rynku, a z deklaracji trenera wynika, że do Korony może trafić jeszcze jeden lub dwóch piłkarzy, przede wszystkim mających zwiększyć możliwości zespołu w ofensywie.

