Włoch ujawnia prawdę o turnieju w Madrycie. To dlatego Hubert Hurkacz nie miał szans?

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
28 kwietnia 2026 04:40
Włoch ujawnia prawdę o turnieju w Madrycie. To dlatego Hubert Hurkacz nie miał szans?
Źródło: tennis365.com

Lorenzo Musetti błyszczy w tegorocznym Madrid Open. Dziewiąty tenisista świata zameldował się w 1/16 finału po tym, jak w przekonującym stylu odprawił Huberta Hurkacza oraz Tallona Griekspoora. Włoch nie stracił jeszcze ani jednego seta i otwarcie przyznaje, że specyfika hiszpańskiego turnieju idealnie współgra z jego stylem gry, co stawia go w uprzywilejowanej pozycji względem rywali.

Kluczem do sukcesu okazuje się nie sama nawierzchnia, a położenie geograficzne kortów. Musetti zauważył, że wysokość 500-600 metrów nad poziomem morza drastycznie zmienia zachowanie piłki. Włoch czuje, że rotacja przy serwisie i bekhendzie jest tu znacznie silniejsza, a jego firmowy slajs staje się zabójczą bronią. Jedynym mankamentem pozostaje kontrola forhendu, który w tych rzadkich warunkach bywa trudny do opanowania.

Trudny powrót po kontuzji z Djokoviciem

Dla 24-letniego zawodnika obecna forma to nagroda za cierpliwość po urazie, którego doznał w starciu z Novakiem Djokoviciem podczas Australian Open. Musetti przyznał, że proces rehabilitacji trwał dłużej niż zakładał. Próbował wrócić już na turniej w Miami, ale ciało wysłało mu jasny sygnał, że nie jest gotowy. Zaufał swojemu sztabowi medycznemu i zdecydował się na późniejszy powrót, co teraz przynosi efekty na mączce.

Włoch ma świadomość, że drabinka w Madrycie wymaga od niego mierzenia się z zawodnikami dysponującymi potężnym podaniem. Po pokonaniu Hurkacza i Griekspoora, jego kolejnym wyzwaniem jest Jiri Lehecka. Musetti analizuje, że choć tacy rywale preferują szybsze nawierzchnie, madrycka mączka jest specyficzna. Liczy na to, że Czech popełni więcej niewymuszonych błędów niż typowi specjaliści od gry na ziemi z Ameryki Południowej.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!