Jannik Sinner wyrasta na absolutnego dominatora światowych kortów w 2026 roku. Włoch wygrał już Wimbledon oraz wszystkie dotychczasowe turnieje rangi Masters 1000, notując w ciągu siedmiu miesięcy zaledwie trzy porażki.
Lider rankingu ATP zgromadził do tej pory 7950 punktów, co otwiera mu drogę do pobicia legendarnego osiągnięcia Novaka Djokovicia. Serb w swoim rekordowym 2015 roku uzbierał 16 780 punktów. Choć na tym samym etapie sezonu Djoković miał o 1730 punktów więcej, Sinner ma przed sobą serię turniejów, w których tradycyjnie czuje się najlepiej. Włoch planuje teraz starty w Kanadzie oraz Cincinnati, aby przygotować się do ataku na tytuł w US Open, gdzie w ostatnich dwóch latach docierał co najmniej do finału.
Historyczna szansa na absolutny rekord Masters
Sinner stoi przed szansą, której nie wykorzystał żaden z wielkiej trójki: Federer, Nadal czy Djoković. Może zostać pierwszym tenisistą w historii, który wygra wszystkie dziewięć turniejów Masters 1000 w jednym roku kalendarzowym. Do realizacji tego celu brakuje mu triumfów w nadchodzących imprezach w Kanadzie, Cincinnati, Szanghaju oraz Paryżu. Pod nieobecność Carlosa Alcaraza w najbliższych zawodach, to właśnie reprezentant Italii będzie głównym faworytem do zgarnięcia pełnej puli i zbliżenia się do wyniku Serba.
Ewentualne potknięcie na Roland Garros mogło skomplikować sprawę, ale obecna forma 24-latka pozwala wierzyć w końcowy sukces. Jeśli Sinner utrzyma stuprocentową skuteczność w finałach, gdzie w tym sezonie wygrał sześć na sześć rozegranych meczów o tytuł, zdetronizuje Djokovicia. Wyścig o miano najlepszego sezonu w erze open wchodzi w decydującą fazę, a statystyki wskazują, że rekord z 2015 roku jest zagrożony bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.
