Włamywacze weszli do domu Grealisha. Rodzina była w środku - zabrali biżuterię o wartości 1 mln funtów!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
29 grudnia 2023 09:21
Włamywacze weszli do domu Grealisha. Rodzina była w środku - zabrali biżuterię o wartości 1 mln funtów!

Złodzieje włamali się do jego luksusowej posiadłości Jacka Grealisha i ukradli biżuterię o wartości 1 miliona funtów. Co więcej, włamanie miało miejsce, gdy rodzina piłkarza przebywała wewnątrz domu, oglądając mecz.

Włamanie do domu piłkarza podczas meczu

Włamanie miało miejsce w środę wieczorem, podczas gdy Manchester City rozgrywał mecz z Evertonem. Grealish był na boisku, a jego narzeczona Sasha Attwood, rodzice, dwie siostry i brat oglądali mecz w domu. Nagle usłyszeli hałasy na górze i szczekanie psów. Rodzina szybko zrozumiała, że są w niebezpieczeństwie i musiała schować się wewnątrz ogromnej posiadłości o wartości 5,6 miliona funtów.

W obawie przed sytuacją zakładników, policja natychmiast interweniowała, przysyłając helikopter i zamykając okoliczne drogi. Niestety, sprawcy zdołali uciec z łupem wartym 1 milion funtów, zanim policja dotarła na miejsce. Nikomu w rodzinie Grealisha nic się nie stało, ale całe zdarzenie wywołało ogromny strach i panikę.

Posiadłość, w której doszło do włamania, to siedmiosypialniany dom, położony na obszarze 24 akrów ziemi. Jest wyposażony w kort tenisowy, pełnowymiarowe boiska do piłki nożnej i krykieta, a także jezioro. Grealish zamieszkał przed świętami Bożego Narodzenia. Po włamaniu piłkarz skonsultował się z firmą ochroniarską i postawił nowe ogrodzenie wokół nieruchomości, aby zwiększyć poziom bezpieczeństwa.

Złodzieje bez skrupułów

Rodzina Grealisha była wstrząśnięta i przerażona po włamaniu. Według informacji uzyskanych od źródeł bliskich rodzinie, złodzieje ukradli wiele zegarków i biżuterii. Całe zdarzenie miało miejsce podczas transmisji na żywo meczu Manchesteru City, gdy wszyscy członkowie rodziny gromadzili się w salonie, aby kibicować Grealishowi.

Nikt nie został ranny, ale wszyscy czuli się bezbronni i przerażeni. Dom jest ogromny, więc na początku nikt nie usłyszał niczego niepokojącego. Ponadto, było to pierwsze odwiedziny rodziny w tej posiadłości, więc nie byli zaznajomieni z układem domu. Kiedy psy zaczęły szczekać, a członkowie rodziny słyszeli kroki na górze, natychmiast wcisnęli przycisk alarmu antywłamaniowego.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!