Wisła Płock rozstaje się z Tomásem Tavaresem — 25-letni Portugalczyk, który dołączył do klubu jako wolny zawodnik nie doczeka się przedłużenia wygasającego kontraktu.
Wychowanek Benfiki Lizbona trafił do Płocka w ostatnim dniu letniego okienka transferowego, nie wiążąc się z żadnym klubem. Na swój debiut czekał niespełna trzy tygodnie — ostatecznie wszedł na murawę w końcówce dziewiątej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy, gdy Wisła przegrywała z Jagiellonią Białystok 0:1. Epizod trwający kwadrans okazał się zapowiedzią całej jego przygody z tym klubem: Tavares rzadko pojawiał się w wyjściowej jedenastce, a rola rezerwowego stała się jego stałym udziałem w drużynie.
Rundę wiosenną Portugalczyk rozpoczął z poślizgiem — kontuzja odniesiona w trakcie obozu przygotowawczego wykluczyła go z gry na początku drugiej części sezonu. Po powrocie do zdrowia ponownie skazany był głównie na wejścia z ławki. Ostateczny bilans jego pobytu w Płocku zamknął się na czternastu występach — trzynastu ligowych i jednym pucharowym — oraz jednej żółtej kartce.
Rozstanie z Tavaresem to nie jedyna kadrowa zmiana potwierdzona przez Wisłę Płock. Klub w ostatnich dniach ogłosił zakończenie współpracy z Dominikiem Kunem, Ibanem Salvadorem oraz Kevinem Custoviciem. Seria odejść rysuje obraz głębszej przebudowy kadry, którą płocki klub przeprowadza po zakończeniu sezonu 2025/26.
