Giorgi Mamardashvili chce grać więcej w Premier League i walczyć o miejsce numer jeden w Liverpoolu. Jego ostatni występ w EFL Cup dodał tej ambicji konkretnego kontekstu.
Gruzin bronił w meczu trzeciej rundy EFL Cup z Tottenhamem Hotspur, który Liverpool wygrał 3:1 i awansował do kolejnej fazy. Football Insider, powołując się na Pete’a O’Rourke’a, podał, że Mamardashvili „naciska, by zostać pierwszym bramkarzem klubu w tym sezonie”. Zawodnik liczy też na więcej minut w Premier League w nadchodzących miesiącach.
Występ z Tottenhamem podsycił ambicje bramkarza
Przy prowadzeniu Liverpoolu 2:1 Gruzin popisał się efektowną interwencją, która uchroniła zespół przed stratą gola. The Athletic uznał tę obronę za dowód jego potencjału, ale postawił też pytanie, czy Mamardashvili zdoła go w pełni wykorzystać w Liverpoolu. Jeden dobry mecz w pucharze nie zmienia jednak jeszcze hierarchii bramkarzy.
Przyszłość Alissona Beckera po zakończeniu obecnego sezonu pozostaje niepewna, a letnie odejście Brazylijczyka jest według źródła prawdopodobne. To ważny kontekst dla Mamardashviliego, który dotąd pełnił w Liverpoolu rolę jego zmiennika. Football Insider wskazuje jednak przede wszystkim na ambicje bramkarza i jego nadzieję na częstsze występy w lidze.
Pod koniec letniego okna transferowego Nottingham Forest zwróciło się do Liverpoolu z pytaniem o możliwość pozyskania Giorgiego Mamardashviliego, ponieważ Oliver Glasner szukał nowego bramkarza numer jeden. Forest wcześniej złożyło ofertę za Deana Hendersona z Crystal Palace, ale została ona odrzucona, więc klub nie dopiął tego transferu. Ostatecznie Mamardashvili został jednak w Liverpoolu.
Mamardashviliego łączono również z Realem Madryt. Ewentualny powrót do LaLigi miałby zależeć od sytuacji kontraktowej Thibaut Courtois. Na razie najważniejsza pozostaje jednak walka o minuty w Liverpoolu i o miejsce, którego Gruzin chce w tym sezonie.
