Jordi Sanchez znakomicie rozpoczął sezon w barwach Wisły Kraków i szybko zwrócił na siebie uwagę innych klubów. Lider klasyfikacji strzelców Ekstraklasy jest kuszony z kilku kierunków, a zainteresowanie jego pozyskaniem pojawiło się także w Polsce. W jego kontrakcie znajduje się klauzula odejścia, dlatego najbliższy czas może przynieść sporo pytań o przyszłość Hiszpana.
Sanchez po sześciu kolejkach ma na koncie sześć bramek. Hiszpan trafia średnio co 82 minuty, a jego skuteczność sprawiła, że z zawodnika, który przed sezonem nie miał zagwarantowanego miejsca w podstawowym składzie, stał się jedną z najważniejszych postaci Wisły.
Dobra forma napastnika została zauważona również poza Krakowem. Według informacji Piotra Koźmińskiego zainteresowanie Sanchezem wykazują kluby z Azji i Turcji. Jego sytuację monitorują także zespoły z Polski.
To o tyle istotne, że w kontrakcie zawodnika znajduje się klauzula odejścia. Pojawienie się odpowiedniej propozycji mogłoby więc stworzyć realną możliwość transferu.
Na ten moment nie oznacza to jednak, że Sanchez zamierza opuszczać Wisłę. Hiszpan bardzo dobrze czuje się w Krakowie i docenia, że klub dał mu możliwość powrotu do Polski. Jego preferencją jest pozostanie w zespole.
Jak jednak zaznacza Koźmiński, sytuację mogłaby zmienić wyjątkowo atrakcyjna propozycja – taka, którą trudno byłoby odrzucić. Na razie zainteresowanie istnieje, ale nie przesądza ono o transferze.
Sanchez trafił do Wisły w styczniu 2026 roku z Hokkaido Consadole Sapporo.

