Wimbledon ignoruje protesty gwiazd. Djokovic i Swiatek bez prywatności

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
17 lutego 2026 11:44
Wimbledon ignoruje protesty gwiazd. Djokovic i Swiatek bez prywatności
Źródło: tennis365.com

Władze Wimbledonu oficjalnie potwierdziły, że nie zmienią rozmieszczenia kamer za kulisami turnieju. Decyzja zapadła mimo głośnych protestów ze strony Coco Gauff, Novaka Djokovicia oraz Igi Świątek.

Burza wybuchła po Australian Open, gdy kamery w korytarzu Rod Laver Arena zarejestrowały, jak sfrustrowana Coco Gauff niszczy rakietę po porażce z Eliną Switoliną. Amerykanka podkreśliła, że zawodnicy potrzebują więcej prywatności, bo obecnie jedynym takim miejscem pozostaje szatnia. Głos zabrała też Iga Świątek, która w mocnych słowach porównała sytuację tenisistów do zwierząt w zoo, które są obserwowane na każdym kroku. Novak Djokovic poparł te opinie, nazywając brak możliwości ukrycia emocji przed obiektywami czymś naprawdę smutnym.

Mimo interwencji czołowego agenta tenisowego, który wysłał pismo do organizatorów wszystkich turniejów wielkoszlemowych, All England Club pozostaje nieugięty. W liście do przedstawicieli graczy władze Wimbledonu zapewniły, że priorytetowo traktują dobrostan zawodników, ale systemu kamer nie zlikwidują. Organizatorzy obiecali jedynie, że wszystkie nagrania zostaną poddane weryfikacji przed ewentualną emisją. Tenisiści mają zostać dokładnie poinformowani o lokalizacji urządzeń, które według zapewnień będą dobrze widoczne w kuluarach, co ma zapobiec podobnym kontrowersjom w przyszłości.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!