Liverpool odrzucił drugą ofertę Interu Mediolan za Curtisa Jonesa i nie kryje irytacji postawą włoskiego klubu. Jak donoszą media, propozycja mistrzów Włoch została uznana za zdecydowanie zbyt niską, co doprowadziło do nagłego zwrotu w negocjacjach.
Sytuacja na linii Liverpool – Inter Mediolan staje się coraz bardziej napięta. Włosi zaoferowali za pomocnika 21,7 miliona funtów, co spotkało się z natychmiastową odmową ze strony angielskiego klubu. Liverpool wycenia swojego wychowanka na co najmniej 35 milionów funtów i nie zamierza schodzić z tej kwoty. Rozbieżność finansowa jest na tyle duża, że rozmowy zostały wstrzymane. Klub z Anfield czuje się po prostu lekceważony przez kolejne, nieznacznie poprawiane propozycje płynące z Mediolanu.
Irytacja na Anfield i twarde warunki
Dziennikarz Paul Joyce podkreśla, że cierpliwość Anglików wyczerpała się po długotrwałych podchodach Interu. „Liverpool jest coraz bardziej poirytowany długotrwałym pościgiem Interu za Curtisem Jonesem i przerwał rozmowy, dopóki Włosi znacząco nie poprawią swojej oferty, która obecnie nie wykazuje żadnych oznak przekroczenia 21,7 miliona funtów” – przyznał Joyce. To jasny sygnał, że bez konkretnych pieniędzy na stole, 25-letni zawodnik nie dostanie zgody na przeprowadzkę do Serie A.
Curtis Jones znajduje się obecnie w trudnym położeniu, ponieważ wkroczył w ostatni rok swojego kontraktu. Choć w minionym sezonie rozegrał 49 spotkań pod wodzą Arne Slota, nie zdołał wywalczyć sobie stałego miejsca w podstawowym składzie. Brak rozmów o nowej umowie sprawia, że sprzedaż pomocnika wydaje się rozsądnym rozwiązaniem dla obu stron, jednak Liverpool nie chce wyjść z tej transakcji osłabiony finansowo. Inter pozostaje jedyną realną opcją, ale musi przestać grać na zwłokę i wyłożyć żądaną sumę.
Jones, który dla Liverpoolu zagrał już ponad 220 razy, może być otwarty na zmianę otoczenia w poszukiwaniu stabilizacji. Inter Mediolan interesował się nim już w styczniu, wierząc, że piłkarz jest gotowy na transfer. Mimo optymizmu panującego w obozie mistrzów Włoch, klucz do finalizacji transakcji leży wyłącznie w ich portfelu. Jeśli kolejna oferta nie zbliży się do poziomu 35 milionów funtów, pomocnik może zostać na Anfield, mimo wygasającego kontraktu i braku porozumienia w sprawie jego przedłużenia.
