Arsenal rzuca wyzwanie Liverpoolowi w walce o podpis Lutsharela Geertruidy, 25-letniego obrońcy Lipska. Jak donoszą media, londyńczycy planują pokrzyżować szyki rywalom z Anfield i przejąć zawodnika, który wydawał się być blisko przeprowadzki do zespołu prowadzonego przez Andoniego Iraolę.
Mikel Arteta umieścił Holendra na liście życzeń, widząc w nim idealne wzmocnienie prawej strony defensywy. Niepewna przyszłość Bena White'a zmusza Arsenal do szukania alternatyw, a Geertruida pasuje do systemu taktycznego Hiszpana. Jego zdolność do gry zarówno na boku, jak i w środku obrony, pozwala na skuteczną rotację składem w wielu rozgrywkach. Londyńczycy liczą, że wszechstronność piłkarza, który w poprzednim sezonie poznał już realia Premier League na wypożyczeniu w Sunderlandzie, okaże się kluczowa dla stabilności ich formacji obronnej.
Taktyczna bitwa o wszechstronnego defensora
Liverpool nie zamierza jednak łatwo odpuszczać, mimo że Arsenal stara się przejąć inicjatywę. Andoni Iraola buduje nowy projekt i potrzebuje inteligentnych graczy potrafiących operować piłką. Geertruida idealnie wpisuje się w ten profil, oferując możliwość przejścia do środka pola lub gry w trzyosobowym bloku obronnym. W obliczu odejścia Ibrahimy Konate oraz faktu, że Jeremie Frimpong nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań, Holender stał się dla The Reds priorytetem transferowym, który ma zapewnić niezbędną elastyczność w nadchodzącym sezonie.
Sytuację podgrzewa fakt, że Lipsk jest zdecydowany na sprzedaż swojego zawodnika, a kwota odstępnego wynosi zaledwie 25 milionów euro. To wyjątkowo niska cena jak na gracza o takim doświadczeniu i umiejętnościach, co tylko zachęca oba kluby do przyspieszenia negocjacji. Choć Liverpool osiągnął już wcześniej porozumienie z samym piłkarzem, zdecydowany ruch Arsenalu może całkowicie zmienić układ sił. Walka o ten transfer pokazuje, jak bardzo oba zespoły potrzebują nowoczesnych obrońców przed startem kampanii 2026/27.
