Tottenham Hotspur wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Sandro Tonaliego, 26-letniego pomocnika Newcastle United. Jak donoszą media, klub z Londynu osiągnął już porozumienie z reprezentantem Włoch w sprawie warunków indywidualnego kontraktu.
Roberto De Zerbi, nowy menedżer Tottenhamu, uczynił z Tonaliego swój priorytet transferowy na nadchodzące lato. Włoski szkoleniowiec od dawna podziwia umiejętności swojego rodaka i chce oprzeć na nim budowę nowej drugiej linii zespołu. Według informacji przekazanych przez Alfredo Pedullę, rozmowy między przedstawicielami zawodnika a Spurs postępują bardzo sprawnie. Piłkarz jest zdecydowany na przeprowadzkę do Londynu, mimo że jego nazwisko znajduje się na liście życzeń innych europejskich potęg, w tym Manchesteru City.
Newcastle stawia twarde warunki i odrzuca wielkie miliony
Newcastle United nie zamierza jednak ułatwiać zadania ligowemu rywalowi i stawia opór. Władze klubu z Tyneside odrzuciły już propozycje opiewające na 75 i 80 milionów funtów, jasno dając do zrozumienia, że nie obniżą swoich oczekiwań finansowych. Tonali, który w minionym sezonie zanotował 10 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, jest wyceniany na ponad 100 milionów funtów. Taka kwota zmusiłaby Tottenham do pobicia swojego rekordu transferowego, aby przekonać ekipę prowadzoną przez Eddiego Howe'a do sprzedaży kluczowego gracza.
Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ Tottenham przygotowuje obecnie nową ofertę, która ma przekroczyć barierę 100 milionów funtów. De Zerbi widzi w Tonalim idealnego kandydata do dyktowania tempa gry i zapewnienia stabilizacji w środku pola. Choć Manchester City bacznie obserwuje rozwój wydarzeń, to determinacja Spurs i zgoda samego zawodnika mogą okazać się decydujące. Newcastle stoi przed trudnym wyborem między zatrzymaniem swojej gwiazdy a przyjęciem rekordowej sumy, która pozwoliłaby na dalsze wzmocnienia składu przed nowym sezonem.
