Toto Wolff traci cierpliwość. Szef Mercedesa uderza w Ferrari i mówi o „limitach”

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
29 czerwca 2026 19:37
Toto Wolff traci cierpliwość. Szef Mercedesa uderza w Ferrari i mówi o „limitach”
Źródło: autosport.com

Mercedes wyrasta na głównego krytyka działań Ferrari w dobie limitów budżetowych Formuły 1. Toto Wolff publicznie podważył sposób, w jaki włoska stajnia finansuje nieustanny rozwój swojego bolidu SF-26. Jak donoszą media z padoku po Grand Prix Austrii, skala poprawek wprowadzanych przez zespół z Maranello budzi coraz większe zdziwienie u konkurencji, która musi rygorystycznie pilnować wydatków.

Sytuacja stała się napięta po wyścigu w Austrii, gdzie Ferrari zaprezentowało nową specyfikację silnika oraz zmodyfikowane elementy przedniego skrzydła. To kolejna porcja nowości po dużych pakietach aerodynamicznych pokazanych wcześniej w Miami i Barcelonie. Mercedes, który w Montrealu wprowadził tylko jedną dużą aktualizację, nie potrafi zrozumieć, skąd rywale biorą środki na tak intensywne prace przy samochodzie, podczas gdy inne ekipy muszą czekać na zużycie części.

„Jesteśmy nieco zaskoczeni, że Ferrari może rzucać tak ogromne aktualizacje do samochodu w taki sposób, w jaki to robią. Moim zdaniem wkrótce zabraknie im pieniędzy z limitu kosztów, ponieważ my nie możemy tego zrobić. Po prostu brakuje nam bufora, aby wprowadzać tyle części” – przyznał Toto Wolff. Szef Mercedesa liczy na to, że pod koniec sezonu logika weźmie górę i Ferrari zostanie zmuszone do zaprzestania prac rozwojowych.

Podejrzany pośpiech i innowacyjne skrzydło Macarena

Wątpliwości budzi także system ADUO, który pozwala producentom słabszych silników na dodatkowe wydatki i testy. Choć ranking ogłoszono po Monako, Ferrari i Audi miały gotowe poprawki niemal natychmiast. Wolff zauważył, że Włosi musieli zacząć prace pół roku temu, co stawia ich w uprzywilejowanej pozycji. „Jedynymi, którzy nie zwalniają, jest Ferrari. Wydaje się, że są pod tym względem nieograniczeni” – dodał Austriak, wskazując na przewagę techniczną rywali, w tym na innowacyjne tylne skrzydło typu Macarena.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!