Inter Mediolan wyrasta na głównego gracza w wyścigu o podpis Curtisa Jonesa, 25-letniego pomocnika Liverpoolu. Jak donoszą włoskie media, klub z Serie A jest gotowy wznowić negocjacje, które utknęły w martwym punkcie kilka tygodni temu.
Sytuacja na rynku transferowym uległa gwałtownej zmianie po tym, jak Inter zakontraktował Johna Stonesa. Angielski obrońca ma podpisać dwuletnią umowę gwarantującą mu 4 miliony euro netto za sezon. Ponieważ operacja ta nie wymagała wysokiej kwoty odstępnego, w budżecie mediolańczyków pozostała znaczna część z zarezerwowanych 40 milionów euro. Te środki mają zostać teraz przekierowane na wzmocnienie drugiej linii, co stawia Jonesa w centrum uwagi dyrekcji sportowej.
System Chivu czeka na Anglika
Trener Cristian Chivu widzi w wychowanku Liverpoolu idealne ogniwo do swojego systemu 3-5-2. Wszechstronność Jonesa oraz jego inteligencja taktyczna są oceniane jako atuty, które pozwolą mu szybko zaadaptować się do wymagań włoskiej piłki. Choć Liverpool odrzucił pierwszą ofertę, sam zawodnik jest otwarty na rozpoczęcie nowego rozdziału w Italii. Inter liczy, że ponowne otwarcie rozmów przyniesie przełom, zwłaszcza że klub zrezygnował z kosztownych starań o Cristiana Romero z Tottenhamu.
Determinacja Interu wynika również z potrzeby podniesienia jakości w bocznych sektorach boiska i środku pola, gdzie Luis Henrique oraz Diouf nie spełnili pokładanych w nich nadziei. Curtis Jones pozostaje priorytetem, a jego sprowadzenie ma być kluczowym elementem budowy składu zdolnego do walki na wielu frontach. Teraz wszystko zależy od postawy Liverpoolu, który musi zdecydować, czy pozwoli swojemu graczowi na przeprowadzkę do Mediolanu jeszcze w tym oknie transferowym.
