West Ham United wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Troya Parrotta, 24-letniego napastnika AZ Alkmaar. Jak donosi holenderski dziennik Algemeen Dagblad, londyński klub jest zdeterminowany, aby sprowadzić reprezentanta Irlandii jeszcze w tym oknie transferowym.
Sytuacja kadrowa w ataku West Hamu wymusza radykalne kroki. Po odejściu Calluma Wilsona do Brentford i niemal pewnym transferze Valentina Castellanosa do Realu Betis, trener Nuno Espirito Santo potrzebuje nowej „dziewiątki”. Niepewna przyszłość Niclasa Fullkruga oraz Pablo sprawia, że Parrott stał się priorytetem. Choć zainteresowanie piłkarzem wyrażają również FC Porto oraz Real Betis, to właśnie ekipa z Londynu jest najbliżej finalizacji transakcji. Hiszpański klub nie zamierza płacić żądanych 30 milionów euro, co stawia West Ham w uprzywilejowanej pozycji, gdyż Anglicy są gotowi wyłożyć taką kwotę.
Niesamowite liczby i status bohatera narodowego
Troy Parrott ma za sobą fenomenalny czas w Holandii, gdzie od momentu przenosin z Tottenhamu w 2024 roku zanotował ogromny progres. W samym sezonie 2025/26 napastnik zdobył aż 31 bramek i zaliczył 12 asyst w 48 występach. Jego wartość rynkowa gwałtownie wzrosła także dzięki popisom w reprezentacji Irlandii. Parrott stał się bohaterem narodowym po tym, jak niemal samodzielnie wprowadził kadrę do baraży o mistrzostwo świata 2026, strzelając wszystkie pięć goli w kluczowych, zwycięskich meczach przeciwko Portugalii oraz Węgrom.
Dla West Hamu sprowadzenie 24-latka to nie tylko doraźne wzmocnienie, ale długofalowa inwestycja. Klub widzi w nim lidera formacji ofensywnej, który ma pomóc w wywalczeniu natychmiastowego awansu do Premier League, a w dalszej perspektywie pozwolić na skuteczną walkę o europejskie puchary. Przygotowana oferta w wysokości 30 milionów euro sugeruje, że transfer jest na ostatniej prostej. Parrott, będący w życiowej formie, wydaje się idealnym kandydatem do wypełnienia luki w składzie drużyny z East London.
