Chelsea wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Jonathana Rowe'a, 21-letniego skrzydłowego Bolonii. Jak donosi Gazzetta dello Sport, klub z Londynu przygotowuje ofertę opiewającą na 38 milionów euro. Włoski zespół obawia się straty swojego kluczowego zawodnika, który w obecnym sezonie Serie A wypracował już 11 bramek.
Sytuacja na Stamford Bridge jest napięta, ponieważ Chelsea zainwestowała wcześniej ogromne kwoty w Jamiego Gittensa oraz Alejandro Garnacho. Żaden z nich nie spełnił jednak pokładanych w nim nadziei, co zmusza zarząd do szukania nowych rozwiązań na lewym skrzydle. Istnieje prawdopodobieństwo, że Garnacho zostanie sprzedany do Villarrealu, aby sfinansować kolejne wzmocnienia, choć odzyskanie pełnej kwoty zapłaconej Manchesterowi United stoi pod znakiem zapytania.
Finansowe dylematy i walka o Europę
Bolonia zanotowała ogromny sportowy progres dzięki postawie Rowe'a, ale brak gwarancji gry w europejskich pucharach może skłonić Anglika do zmiany otoczenia. Piłkarz chce wykonać krok naprzód i celuje w klub występujący w Lidze Mistrzów, co daje pewne szanse zainteresowanemu Galatasaray. Mimo to perspektywa gry w Premier League i powrotu do ojczyzny sprawia, że oferta Chelsea wydaje się dla zawodnika niezwykle kusząca.
Planowany wydatek 38 milionów euro budzi jednak wątpliwości w kontekście stabilności finansowej Chelsea. Media donoszą, że budżet klubu jest mocno napięty, a priorytetem powinny być wzmocnienia w innych formacjach niż obsada lewej strony ataku. Włosi z Bolonii mogą liczyć na potężny zysk z inwestycji, lecz sportowo odejście Rowe'a byłoby dla nich bolesnym ciosem w walce o utrzymanie pozycji w górnej połowie tabeli.
