Barcelona wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Xaviego Simonsa, 22-letniego pomocnika Tottenhamu. Jak donoszą media, Hansi Flick poważnie rozważa sprowadzenie wychowanka La Masii z powrotem do stolicy Katalonii. Klub bacznie obserwuje sytuację w Londynie, gdzie przyszłość reprezentanta Holandii stanęła pod wielkim znakiem zapytania.
Sytuacja Tottenhamu w Premier League jest dramatyczna, a klub walczy o przetrwanie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Simons, który trafił do Londynu zaledwie rok temu za 65 mln euro, nie zamierza występować na poziomie drugiej ligi. W przypadku spadku Spurs, zawodnik będzie naciskał na natychmiastowy transfer. Piłkarz zdążył już poinstruować swoich agentów, aby pozostawali w kontakcie z zainteresowanymi stronami, co otwiera Barcelonie drogę do negocjacji.
Okazja rynkowa za 40 milionów euro
Katalończycy widzą w Simonsie idealne wzmocnienie projektu Flicka ze względu na jego uniwersalność. Holender może grać jako klasyczna dziesiątka, na skrzydłach, a nawet w ataku. Choć Tottenham zapłacił za niego fortunę, widmo spadku może zmusić Anglików do zaakceptowania oferty rzędu 40 mln euro. Barcelona liczy, że emocjonalna więź gracza z klubem, w którym dorastał do 2019 roku, pomoże pokonać konkurencję w walce o jego podpis.
Simons ma za sobą 35 występów w barwach Tottenhamu, w których zanotował siedem udziałów przy bramkach. Po trudnym początku sezonu zawodnik odzyskał formę, nawiązując do dyspozycji z czasów gry w Lipsku. Teraz jego kariera może zatoczyć koło. Barcelona doskonale zna jego potencjał z czasów akademii i wierzy, że powrót do domu pozwoli mu w pełni rozwinąć skrzydła pod wodzą nowego trenera.
