Elena Rybakina wyrasta na prawdziwą królową kortów w Stuttgarcie po raz drugi w karierze wygrywając Porsche Tennis Grand Prix. Druga rakieta świata w finałowym starciu pokonała Karolinę Muchovą 7:5, 6:1. Jak donoszą media, triumfatorka opuszcza Niemcy nie tylko z pokaźnym czekiem, ale również z luksusowym samochodem, potwierdzając swoją dominację na halowej mączce.
Finałowe starcie miało dwa oblicza. W pierwszym secie Rybakina prowadziła już 5:2, ale 29-letnia Czeszka zdołała doprowadzić do wyrównania. Ostatecznie to dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa zachowała zimną krew i przełamała rywalkę przy stanie 6:5. Druga partia była już jednostronnym widowiskiem, w którym Kazaszka błyskawicznie odskoczyła na 5:0. Muchova, mimo wcześniejszych zwycięstw nad Coco Gauff czy Eliną Switoliną, nie znalazła sposobu na zatrzymanie rozpędzonej liderki rozstawienia, która zakończyła mecz w efektownym stylu.
Fortuna i awans w rankingu WTA
Zwycięstwo w Stuttgarcie przyniosło Rybakinie 161 310 euro oraz 500 punktów do rankingu WTA. Dzięki temu jej dorobek wzrósł do 8 500 punktów, co pozwoliło zmniejszyć dystans do liderującej Aryny Sabalenki i powiększyć przewagę nad trzecią Coco Gauff. Dodatkową nagrodą dla mistrzyni jest Porsche 911 Carrera S cabriolet. Przed turniejem w Niemczech Kazaszka zarobiła na kortach w 2026 roku ponad 3,7 mln dolarów, a sukces w Stuttgarcie tylko umocnił jej finansową pozycję w światowej czołówce.
Karolina Muchova również ma powody do zadowolenia, mimo porażki w ostatnim meczu. Za dotarcie do finału otrzymała 99 565 euro oraz 325 punktów rankingowych. Taki wynik pozwolił jej wyprzedzić Belindę Bencic i awansować na 11. miejsce w światowym zestawieniu. Czeszka, która w drodze do finału pokonała cztery wymagające przeciwniczki, zainkasowała w tym roku już ponad 1,4 mln dolarów. Turniej w Stuttgarcie po raz kolejny pokazał, że walka o najwyższe cele wiąże się z ogromnymi profitami finansowymi.
