Jessica Pegula wyrasta na prawdziwą dominatorkę turnieju w Charleston. Amerykanka obroniła tytuł na własnej ziemi, rozbijając w finale Julię Starodubcewą 6:2, 6:2. Piąta rakieta świata nie dała Ukraince żadnych szans, prezentując defensywę, która była dla rywalki murem nie do przebicia.
Triumf w Karolinie Południowej ma dla Peguli wyjątkowo słodki smak finansowy. Zawodniczka zainkasowała 354 345 dolarów, co jest kwotą ponad dwukrotnie wyższą niż rok temu, gdy za zwycięstwo w tym samym miejscu otrzymała 164 tysiące dolarów. Organizatorzy zdecydowali się na potężny wzrost nagród, co Amerykanka bezlitośnie wykorzystała, cementując swoją pozycję w czołowej piątce rankingu WTA.
Dramat w Houston i narodziny nowej gwiazdy w Marrakeszu
Tommy Paul dokonał niemożliwego w finale w Houston. Amerykanin był o krok od porażki z Romanem Burruchagą, ale przy stanie 3:5 w decydującym secie obronił trzy piłki meczowe. Paul wygrał trzy kolejne gemy, triumfując 6:1, 3-6, 7-5. To jego pierwszy tytuł na mączce, dzięki któremu dołączył do elitarnego grona graczy wygrywających na każdej nawierzchni. Za ten wyczyn otrzymał 106 460 dolarów.
Prawdziwą sensację sprawił jednak Rafael Jodar. Hiszpański nastolatek wygrał turniej w Marrakeszu, pokonując Marco Trungellitiego 6:3, 6:2. Jodar, który jeszcze rok temu był poza dziewiątą setką rankingu, w poniedziałek zadebiutuje na 57. miejscu. Za zwycięstwo w Maroku otrzymał 93 175 euro. Teraz uwaga kibiców przenosi się do Monte Carlo, gdzie do gry wchodzą tacy gracze jak Carlos Alcaraz i Jannik Sinner.
