Manchester United wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Mateusa Fernandesa, 21-letniego pomocnika West Hamu. Jak donosi SportBoom, Czerwone Diabły zintensyfikowały swoje działania, aby ubiec Arsenal oraz Manchester City. Rywalizacja o portugalską rewelację nabiera tempa przed letnim oknem transferowym.
Klub z Old Trafford planuje gruntowną przebudowę środka pola. Po odejściu Casemiro i prawdopodobnej sprzedaży Manuela Ugarte, Fernandes stał się priorytetem transferowym. Skauci United obserwowali go w starciach z Bournemouth, Liverpoolem i Fulham, analizując jego grę w defensywie oraz umiejętność kreowania akcji z głębi pola. Piłkarz zachwyca wizją gry i utrzymywaniem się przy piłce, co czyni go jednym z najbardziej pożądanych zawodników typu box-to-box w Premier League.
Walka o utrzymanie i wielkie pieniądze
Sytuacja West Hamu w tabeli ma kluczowe znaczenie dla ostatecznej ceny zawodnika. Londyńczycy walczą o przetrwanie w lidze, a ewentualny spadek zmusi ich do sprzedaży gwiazdy za kwotę rzędu 65–75 mln euro. Jeśli jednak klub utrzyma się w elicie, cena za Portugalczyka może wzrosnąć nawet do 100 mln euro. Fernandes ma kontrakt ważny do 2030 roku, ale ogromne zainteresowanie ze strony gigantów sprawia, że jego odejście latem jest niemal przesądzone.
W obecnym sezonie Fernandes wystąpił w 27 meczach Premier League, notując udział przy sześciu bramkach. Choć jego zespół zmaga się z kryzysem, on sam regularnie zbiera wysokie noty. Arsenal widzi w nim idealne uzupełnienie rotacji, a Manchester City złożył już zapytanie w jego sprawie. Manchester United pozostaje jednak najbardziej zdeterminowany, by sprowadzić technicznie uzdolnionego gracza, który wcześniej zbierał szlify w Southampton.
