Newcastle United wyrastało na głównego faworyta w wyścigu o podpis Victora Froholdta, 20-letniego pomocnika FC Porto. Jak donoszą media, temat głośnego transferu na St. James’ Park został jednak całkowicie zamrożony, a szanse na porozumienie w tym oknie spadły niemal do zera.
Główną przeszkodą okazała się postawa samego zawodnika, który nie jest przekonany do przeprowadzki do Anglii. Według doniesień A Bola, Duńczyk po prostu „nie postrzega St. James’ Park jako kolejnego kroku, który chce podjąć w swojej karierze”. To bolesny cios dla zarządu Newcastle, który widział w nim idealnego następcę Bruno Guimaraesa, łączonego z odejściem do Arsenalu. Froholdt, który w barwach mistrza Portugalii z sezonu 2025/26 rozegrał ponad 4000 minut, woli kontynuować rozwój w obecnym otoczeniu.
Zaporowa cena i lojalność wobec FC Porto
Poza niechęcią piłkarza, na drodze stanęły ogromne wymagania finansowe klubu z Portugalii. FC Porto twardo obstaje przy klauzuli odstępnego wynoszącej 85 milionów euro. Władze Newcastle uznały, że tak wysoki wydatek jest obecnie „trudny do uzasadnienia”, mimo że zespół pilnie potrzebuje wzmocnień w środku pola po sprzedaży Sandro Tonaliego do Tottenhamu. Choć do klubu dołączyli już Sean Steur oraz Aladji Bamba, luka po potencjalnym odejściu Guimaraesa, który zanotował 9 goli i 8 asyst, pozostaje niewypełniona.
Sytuacja kadrowa Newcastle staje się coraz bardziej napięta, ponieważ niepewna pozostaje także przyszłość Joe Willocka i Joelintona. Froholdt, który w 52 występach dla FC Porto zdobył dziewięć bramek, był ceniony za swoją wszechstronność i rozwijające się atrybuty defensywne. Obecnie jednak jego lojalność wobec Smoków oraz wysoka cena sprawiają, że transfer w najbliższych tygodniach jest mało prawdopodobny. Klub musi szukać innych rozwiązań, by dokończyć przebudowę drugiej linii przed startem sezonu.
