Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles w 2028 roku mogą stać się najdroższymi w historii dla przeciętnego kibica. Jak donoszą media, ceny biletów na najważniejsze wydarzenia sportowe osiągają zawrotne pułapy, budząc ogromne emocje wśród fanów na całym świecie.
Absolutnym rekordzistą pod względem kosztów wśród wszystkich dyscyplin sportowych okazał się finał koszykówki mężczyzn. Za najlepsze miejsca na to widowisko trzeba zapłacić nawet 3350 dolarów. To kwota, która stawia ten mecz na trzecim miejscu całej listy najdroższych wydarzeń, ustępując jedynie ceremonii otwarcia wycenionej na 5519 dolarów oraz ceremonii zamknięcia za 4961 dolarów. Koszykówka wyraźnie wyprzedza inne prestiżowe konkurencje, takie jak gimnastyka artystyczna kobiet czy lekkoatletyka, gdzie najdroższe wejściówki kosztują 2461 dolarów.
Koszykarski szał w sercu NBA
Tak wysoka cena biletów na koszykówkę wynika z ogromnego zainteresowania turniejem, który odbędzie się w samym sercu terytorium NBA. Popyt napędzają wspomnienia z igrzysk w Paryżu w 2024 roku, gdzie reprezentacja USA dostarczyła niezapomnianych wrażeń. Kibice wciąż pamiętają dramatyczny półfinał z Serbią, w którym Amerykanie odrobili 17 punktów straty, by wygrać 95:91. Stephen Curry rzucił wtedy 36 punktów, a LeBron James popisał się triple-double, notując 16 punktów, 12 zbiórek i 10 asyst.
Finałowe starcie z Francją tylko przypieczętowało status koszykówki jako towaru luksusowego. Stephen Curry w decydujących momentach meczu o złoto trafił cztery rzuty za trzy punkty, kończąc spotkanie z dorobkiem 24 punktów i zapewniając USA piąty tytuł z rzędu. W Los Angeles fani będą musieli zapłacić znacznie więcej niż za finał piłki nożnej, który kosztuje 1305 dolarów, czy pływanie wycenione na 1860 dolarów. Wysokie ceny odzwierciedlają status koszykarzy jako największych gwiazd nadchodzącej imprezy.
