Newcastle United wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Maximiliano Araujo, 24-letniego obrońcy Sportingu. Jak donoszą media, klub ze St James’ Park jest gotowy rzucić wyzwanie Chelsea oraz Manchesterowi United. Transfer Urugwajczyka zależy jednak od jednego kluczowego ruchu wewnątrz zespołu.
Sytuacja na rynku transferowym Newcastle jest ściśle powiązana z przyszłością Lewisa Halla. Reprezentant Anglii wzbudza ogromne zainteresowanie klubów grających w Lidze Mistrzów i jego odejście wydaje się coraz bardziej prawdopodobne. Jeśli Hall opuści drużynę, priorytetem dla zarządu stanie się właśnie Araujo. Piłkarz Sportingu zyskał uznanie w oczach skautów po świetnych występach w ćwierćfinale Ligi Mistrzów przeciwko Arsenalowi. Portugalczycy wiedzą, jaki skarb mają w składzie i już planują zaoferować mu nową umowę, by zabezpieczyć swoją pozycję negocjacyjną.
80 milionów euro na stole
Sprowadzenie Urugwajczyka nie będzie tanie, ponieważ w jego kontrakcie obowiązującym do 2029 roku widnieje klauzula odejścia wynosząca 80 milionów euro. Dla Newcastle taka kwota może okazać się barierą nie do przejścia bez wcześniejszych sprzedaży, co wymusza twarde negocjacje ze Sportingiem. Manchester United i Chelsea bacznie obserwują rozwój wydarzeń, licząc na przewagę wynikającą z ich statusu rynkowego. Araujo stoi przed życiową szansą na przenosiny do Premier League, choć jego ostateczny wybór może paść na klub gwarantujący regularne występy w europejskich pucharach.
