Widzew rozgląda się za nowym nabytkiem. Kibice będą zadowoleni?

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
6 maja 2026 13:30
Widzew rozgląda się za nowym nabytkiem. Kibice będą zadowoleni?

Widzew Łódź już myśli o kolejnym sezonie. W kuluarach nie jest tajemnicą, że klub Roberta Dobrzyckiego przede wszystkim chce wkrótce zmian w tym obszarze swoich działań.

Mimo realizacji spektakularnych transferów przed rozpoczęciem rozgrywek, postawa sportowa Widzewa Łódź budzi ogromne zastrzeżenia. Na trzy serie gier przed zakończeniem sezonu zespół wciąż znajduje się w strefie spadkowej, a głównym winowajcą tej sytuacji w oczach kibiców stał się Dariusz Adamczuk. Choć eksperci zaznaczają, że ostateczny głos przy zakupach zawodników należał do Roberta Dobrzyckiego, losy obecnego dyrektora sportowego wydają się przesądzone.

Według informacji zbliżonych do klubu, jego odejście po zakończeniu sezonu jest już pewne, bez względu na to, czy Łodzianie zdołają uniknąć degradacji. Choć oficjalnie scenariusz spadkowy nie jest jeszcze brany pod uwagę jako pewnik, za kulisami odbyły się już pierwsze rozmowy dotyczące strategii na wypadek znalezienia się na niższym szczeblu rozgrywkowym.

W poszukiwaniu nowej tożsamości sportowej Robert Dobrzycki skierował swój wzrok ku sprawdzonym markom na polskim rynku, a priorytetem transferowym na stanowisko dyrektora ma być Łukasz Masłowski. Obecny architekt sukcesów Jagiellonii Białystok posiada jednak ważną umowę jeszcze przez rok, co oznaczałoby konieczność zapłaty odstępnego, a sam zainteresowany odmawia jakichkolwiek negocjacji przed końcem obecnej kampanii.

Alternatywą dla Masłowskiego pozostaje Radosław Kucharski z Wisły Płock, którego doświadczenie miałoby być gwarantem efektywnego wykorzystania sporego budżetu transferowego Widzewa.

Interesujący wydaje się również kierunek zabrzański – Łodzianie bacznie przyglądają się modelowi pracy w Górniku, gdzie udało się stworzyć konkurencyjny zespół przy minimalnych nakładach finansowych, bazując na graczach pozyskanych bez odstępnego lub za niewielkie kwoty. 

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!