Aston Villa wyrasta na jednego z najaktywniejszych graczy na rynku transferowym, planując wzmocnienie składu przed powrotem do Ligi Mistrzów. Jak donosi Football Insider, klub z Birmingham poważnie rozważa sprowadzenie Jamesa Garnera z Evertonu. Unai Emery widzi w 25-letnim pomocniku idealnego następcę Youriego Tielemansa, który opuścił zespół.
Sytuacja finansowa klubu z West Midlands jest stabilna dzięki rekordowej sprzedaży Morgana Rogersa do Chelsea za 117 milionów funtów. Te środki dają Emery'emu ogromną elastyczność w negocjacjach. Garner nie jest traktowany jedynie jako uzupełnienie składu, lecz jako potencjalny lider środka pola. Jego wszechstronność, umiejętność egzekwowania stałych fragmentów gry oraz doświadczenie w Premier League sprawiają, że rekruterzy z Villa Park od miesięcy śledzą każdy jego ruch na boisku.
Everton stawia twarde warunki i chroni swoją gwiazdę
Realizacja tego transferu nie będzie jednak prosta, ponieważ Everton znajduje się w bardzo silnej pozycji negocjacyjnej. James Garner podpisał w styczniu nowy kontrakt, który wiąże go z klubem aż do 2030 roku. David Moyes uważa reprezentanta Anglii za kluczowy element swojego projektu i nie zamierza łatwo rezygnować z zawodnika, który w poprzednim sezonie wystąpił w każdym meczu ligowym od pierwszej minuty, notując przy tym dziewięć punktów w klasyfikacji kanadyjskiej.
Choć Everton zapłacił za Garnera około 15 milionów funtów w 2022 roku, ta kwota jest już nieaktualna. Aston Villa musi przygotować znacznie wyższą ofertę, aby przekonać ekipę z Liverpoolu do sprzedaży. Perspektywa gry w Lidze Mistrzów może być kusząca dla samego piłkarza, jednak na ten moment klub z Merseyside pozostaje niewzruszony i nie wykazuje chęci spieniężenia swojego najbardziej przewidywalnego i rozwijającego się zawodnika środka pola.
