Arsenal Londyn wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Bruno Guimaraesa, 28-letniego pomocnika Newcastle United. Jak donoszą media, klub z północnego Londynu przygotowuje ofertę opiewającą na 70 milionów funtów. Mikel Arteta widzi w Brazylijczyku kluczowy element swojej przebudowywanej drugiej linii, jednak na drodze do transferu staje twardy opór włodarzy z Tyneside.
Newcastle United przygotowuje się do odrzucenia nadchodzącej propozycji Kanonierów. Wcześniejsza oferta w wysokości 55 milionów funtów została już odprawiona z kwitkiem, a nowa kwota wciąż nie satysfakcjonuje zarządu Srok. Klub uznaje Guimaraesa za fundament projektu sportowego Eddiego Howe'a i nie zamierza sprzedawać swojego kapitana za sumę, która według wewnętrznych ustaleń jest znacznie poniżej jego rynkowej wartości. Brazylijczyk po przeprowadzce z Lyonu stał się ulubieńcem kibiców i jednym z najbardziej wpływowych graczy w lidze.
Walka o ambitne cele i twarde negocjacje
Zatrzymanie 28-latka jest dla Newcastle priorytetem w kontekście walki o czołową czwórkę Premier League i powrót do europejskich pucharów. Choć zawodnik liczy na grę w bardziej ambitnym zespole i według doniesień Fabrizio Romano uzgodnił już warunki kontraktu indywidualnego z Arsenalem, jego obecny pracodawca zajmuje silną pozycję negocjacyjną. Długość obowiązującej umowy sprawia, że Sroki mogą grać twardo i ignorować próby nawiązania negocjacji przy obecnych warunkach finansowych.
Arsenal stoi przed trudnym wyborem: musi albo znacząco podnieść ofertę, albo poszukać alternatywy na rynku transferowym przed zamknięciem okna. Guimaraes oferuje jakość techniczną, intensywność w defensywie oraz cechy przywódcze, których Arteta desperacko poszukuje. Na ten moment Newcastle pozostaje nieugięte, a saga transferowa z udziałem reprezentanta Brazylii wchodzi w decydującą fazę, w której kluczowa może okazać się determinacja samego piłkarza do wymuszenia zgody na odejście.
