Legia Warszawa nie zamierza odwoływać sparingu z Hapoelem Beer Szewa. Spotkanie z izraelskim zespołem ma odbyć się 7 lipca w Legia Training Center w Książenicach, mimo że jego organizacja wzbudziła kontrowersje.
Dyskusja wokół meczu ma związek z trwającym konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie. Część opinii publicznej domaga się zawieszenia izraelskich klubów w rozgrywkach UEFA, podobnie jak stało się to z rosyjskimi zespołami po ataku Rosji na Ukrainę.
Kibice nie szczędzili słów krytyki wobec Legii, która postanowiła na liście swoich sparingpartnerów umieścić klub z Izraela i wielu z nich domagało się jasnego komunikatu w tej sprawie.
Wiadomo już, że stołeczny klub nie rozważa rezygnacji z gry kontrolnej. Jak poinformował Paweł Gołaszewski, odpowiedzialny za komunikację w Legii, sztab szkoleniowy bierze pod uwagę wyłącznie aspekt sportowy oraz proces przygotowań do sezonu.
Mecz rozegrany będzie jednak bez udziału publiczności. Taka decyzja może ograniczyć ryzyko ewentualnych incydentów wokół spotkania i pozwolić drużynom skupić się na kwestiach sportowych.
Dla Legii sparing z Hapoelem Beer Szewa będzie jednym z elementów przygotowań do nowego sezonu. Po tym pojedynku podopieczni Marka Papszuna sprawdzą się jeszcze z takimi drużynami jak AS Trencin, Radomiak Radom, Pogoń Grodzisk Mazowiecki oraz Aris Limassol.

