West Ham United wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Josha Mulligana, 23-letniego pomocnika Hibernian. Jak donoszą media, klub z Londynu musi jednak najpierw uporządkować własne finanse, zanim sfinalizuje ten ruch.
Sytuacja na rynku transferowym staje się coraz bardziej napięta, ponieważ do gry o szkockiego pomocnika oficjalnie włączył się Southampton. Zespół ten wysłał już zapytanie w sprawie zawodnika, co wywiera ogromną presję na władzach West Hamu. Mulligan ma za sobą udany rok, w którym zanotował trzy bramki i pięć asyst w 31 występach. Hibernian znajduje się w komfortowej sytuacji negocjacyjnej, ponieważ piłkarz ma jeszcze trzy lata ważnego kontraktu, co pozwala klubowi dyktować warunki finansowe.
Wielka wyprzedaż w Londynie i walka o awans
West Ham United traktuje sprzedaż Mateusa Fernandesa jako absolutny priorytet, który otworzy drzwi do nowych wzmocnień. Portugalczyk wzbudza zainteresowanie Tottenhamu, jednak to Manchester United jest uważany za faworyta do jego pozyskania, co odpowiada preferencjom samego gracza. Klub z Londynu operuje w ramach ograniczonego budżetu po spadku i potrzebuje środków z tej transakcji, aby móc skutecznie rywalizować z Southampton oraz Wolves o podpis Mulligana w kontekście walki o powrót do Premier League.
Ruchy kadrowe w innych klubach dodatkowo napędzają tę karuzelę transferową. Leeds United, które interesowało się Mulliganem w styczniu, teraz skupia się na pozyskaniu Shea Charlesa z Southampton. To właśnie to odejście zmusiło Świętych do poszukiwania nowego pomocnika i skierowania uwagi na gwiazdę Hibernian. West Ham musi działać szybko, ponieważ zwlekanie z finalizacją sprzedaży Fernandesa może sprawić, że Josh Mulligan trafi do jednego z ligowych rywali, którzy nie mają zamiaru czekać na ruch Londyńczyków.
