Liverpool wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Yana Diomande, 19-letniego skrzydłowego Lipska. Jak donoszą media, klub z Anfield jest coraz bardziej pewny swego i zamierza sfinalizować transakcję jeszcze w tym oknie transferowym.
Władze angielskiego klubu widzą w Iworyjczyku idealnego następcę Mohameda Salaha. Diomande ma wszystkie atuty, których szuka Andoni Iraola: niesamowitą szybkość, drybling oraz rzadką u tak młodych graczy dojrzałość w podejmowaniu decyzji. Liverpool obserwuje go od wielu miesięcy i utrzymuje stały kontakt z jego otoczeniem. Pierwsza propozycja opiewająca na blisko 90 milionów funtów została odrzucona przez Lipsk, ale to nie zraziło przedstawicieli Premier League. Teraz na stół ma trafić oferta, której Niemcy nie będą mogli zignorować.
Determinacja Liverpoolu i rekordowe pieniądze za talent z Lipska
Nowa oferta Liverpoolu ma wynieść około 120 milionów euro, co niemal w pełni pokrywa oczekiwania finansowe Lipska ustalone jeszcze przed mistrzostwami świata. Niemiecki klub desperacko próbował przedłużyć kontrakt ze swoją gwiazdą, który obecnie obowiązuje do 2030 roku, jednak negocjacje nie przyniosły przełomu. Sam piłkarz jest bardzo kuszony perspektywą gry na Anfield i chce stać się kluczową częścią projektu Iraoli. Jego statystyki z debiutanckiego sezonu w Bundeslidze, gdzie zanotował 23 udziały przy bramkach w 36 meczach, tylko potwierdzają ogromny potencjał.
Transferowa ofensywa Liverpoolu nabiera tempa, zwłaszcza że klub niedawno pozyskał już hiszpańskiego skrzydłowego Victora Munoza. Diomande, który trafił do Niemiec z CD Leganes latem 2025 roku, może liczyć w Anglii na lukratywny, pięcioletni kontrakt ważny do 2031 roku. Według dostępnych informacji umowa miałaby gwarantować mu zarobki na poziomie 5,5 miliona funtów rocznie wraz z bonusami. Choć Lipsk wciąż oficjalnie stawia opór, determinacja zawodnika do zmiany otoczenia może okazać się decydującym czynnikiem w dopięciu tego rekordowego porozumienia.
