Transfer Patrika Hellebranda z Górnika Zabrze pokazał, że Korona Kielce przestała myśleć wyłącznie o spokojnym funkcjonowaniu w PKO BP Ekstraklasie. Wiele wskazuje na to, że pozyskanie reprezentanta Czech nie jest jednorazowym wyskokiem, a elementem szerszej strategii budowy silniejszego i bardziej atrakcyjnego projektu.
O kulisach ambicji kieleckiego klubu opowiedział w programie Meczyków Mateusz Rokuszewski. Jak ujawnił dziennikarz, Korona w ostatnim czasie sondowała rynek szkoleniowców i kontaktowała się z trenerami pracującymi na znacznie wyższym poziomie niż ten, do którego przyzwyczajeni byli kibice klubu z Kielc.
– Korona Kielce sondowała rynek trenerski. Dzwoniła po ludziach, którzy pracują w lepszych ligach. Na przykład do Przemysława Majeckiego, który jest asystentem Kosty Runjaicia w Udinese. Było też zapytanie o Lukasa Kwasnioka, który ostatnio pracował w Bundeslidze – powiedział Rokuszewski.
Zainteresowani nie byli jednak gotowi na przeprowadzkę do Kielc. Jak relacjonował dziennikarz, odpowiedzi były podobne, w stylu „na razie dobrze czujemy się w miejscach, w których jesteśmy”.
Na tym jednak historia się nie kończy. Zdaniem Rokuszewskiego właśnie takie rozmowy miały uświadomić Koronie, że aby przyciągać uznanych trenerów, najpierw trzeba stworzyć projekt, który będzie dla nich atrakcyjny pod względem sportowym.
– Korona robi dzisiaj takie rzeczy na rynku, że gdy następnym razem wrócą do tego typu trenerów, to zobaczą pomysł, pieniądze i być może postanowią razem budować ten projekt – stwierdził dziennikarz.
W tym kontekście transfer Hellebranda można traktować jako coś więcej niż zwykłe wzmocnienie składu. Korona wysłała sygnał do całej ligi, że jest gotowa inwestować w zawodników z najwyższej półki ekstraklasowej. Niewykluczone też, że na tym nie poprzestanie.

