Alexander Volkanovski, aktualny mistrz UFC w wadze piórkowej, nie doczeka się na razie pojedynku, którego najbardziej pragnął. Choć po efektownym powrocie na tron w kwietniu podczas gali UFC 314, gdzie pewnie pokonał Diego Lopesa, Australijczyk jasno zadeklarował chęć walki z niepokonanym Rosjaninem, Movsarem Evloevem, plany te muszą zostać odłożone.
Marzenie mistrza kontra realia organizacyjne
Volkanovski, który odzyskał pas w stylu godnym swojej pseudonimu „The Great”, otwarcie wyzwał Evloeva na pojedynek. Rosjanin od dawna domagał się szansy mistrzowskiej i deklarował, że w walce z Volkanovskim gotów jest ograniczyć się jedynie do wymiany w stójce. Fani i eksperci spodziewali się, że UFC szybko dopnie organizację tego starcia. Tymczasem, ku zaskoczeniu wielu, Evloev... przyjął inną walkę.
W czwartkowy wieczór Evloev ogłosił w mediach społecznościowych, że zaakceptował ofertę na inny pojedynek:
– Jeśli jesteś zawodnikiem UFC i uważasz się za najlepszego na świecie, musisz podejmować każdą walkę, jaką ci zaproponują. Zero ryzyka – zero nagrody. Widzimy się w lipcu, to się dzieje!
Choć nie zdradził rywala, źródła związane z portalem Bloody Elbow wskazują, że jego przeciwnikiem będzie Aaron Pico – były zawodnik Bellatora, który niedawno dołączył do UFC. Pojedynek ma być pięciorundowym co-main eventem gali UFC Fight Night zaplanowanej na 26 lipca w Abu Zabi.
Evloev dodał:
– Dziękuję Volkanovskiemu za chęć walki. Ja stoczę pojedynek w lipcu, ty we wrześniu – obyśmy obaj wygrali i spotkali się w grudniu.
Co dalej z Volkanovskim?
Słowa Rosjanina sugerują, że UFC planuje walkę Volkanovskiego na wrzesień. Możliwe, że Australijczyk wystąpi podczas gali UFC 320, która pierwotnie miała odbyć się w Guadalajarze w Meksyku. Problem w tym, że otwarcie areny opóźnia się i nie wiadomo, czy gala w ogóle odbędzie się w pierwotnie planowanym miejscu.
Niemniej UFC zależy na tym, by zorganizować widowisko w okolicach meksykańskiego Święta Niepodległości. Stąd pojawiają się plotki, że to Yair Rodriguez – który również wystąpił na UFC 314 i pokonał Patricio „Pitbulla” Freire – może zostać przeciwnikiem Volkanovskiego we wrześniowej walce wieczoru.
Choć zwycięstwo nad Pitbullem było efektowne, nie brakuje głosów, że Rodriguez nie zrobił jeszcze wystarczająco dużo, by znów bić się o pas. Ich pierwszy pojedynek zakończył się dominacją Volkanovskiego i wielu kibiców liczyło na świeże zestawienie. Jeśli jednak UFC zależy na obecności meksykańskiego zawodnika w walce wieczoru z okazji narodowego święta, rewanż z Rodriguezem może być najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
