Visa-gate: Olimpiada w Los Angeles zagrożona przez chaotyczną politykę Trumpa

Jarosław ZającJarosław Zając
24 maja 2025 12:43
Visa-gate: Olimpiada w Los Angeles zagrożona przez chaotyczną politykę Trumpa

Organizatorzy Igrzysk Olimpijskich w Los Angeles 2028 z niepokojem obserwują ostatnie działania administracji prezydenta Donalda Trumpa dotyczące polityki wizowej. Podczas gdy sekretarz stanu Marco Rubio zapowiedział w środę rozluźnienie restrykcji imigracyjnych przed Mistrzostwami Świata 2026, już dzień później rząd cofnął Uniwersytetowi Harvarda prawo do przyjmowania zagranicznych studentów.

Najważniejsze informacje:

  • Administracja Trumpa zaostrza politykę wizową, co budzi obawy organizatorów LA 2028
  • Harvard stracił prawo do przyjmowania zagranicznych studentów, co pokazuje nieprzewidywalność działań rządu USA
  • Światowa piłka nożna i Olimpiada w Los Angeles mogą ucierpieć z powodu politycznych decyzji

Wizowe zamieszanie stawia organizatorów igrzysk w trudnej sytuacji

Ta niespójność w działaniach amerykańskiego rządu budzi poważne obawy nie tylko wśród organizatorów nadchodzących Mistrzostw Świata w piłce nożnej, ale przede wszystkim wśród komitetu organizacyjnego LA 2028. Sekretarz stanu zapewnił, że resort rozważa oddelegowanie dyplomatów do służb wizowych oraz wprowadzenie 24-godzinnych operacji wizowych przed Mundialem i Olimpiadą.

"Szukamy sposobów, aby wprowadzić podwójne zmiany w niektórych naszych ambasadach na całym świecie ze względu na wymagania wizowe" - powiedział Rubio podczas wystąpienia przed Komisją Spraw Zagranicznych Izby Reprezentantów.

Problem jest palący – według informacji z ambasady USA w Bogocie, czas oczekiwania na wizę turystyczną dla Kolumbijczyków wynosi obecnie około 398 dni.

"Jeśli nie złożyłeś już wniosku o wizę z Kolumbii, prawdopodobnie nie zdążysz tu dotrzeć na czas Mistrzostw Świata, chyba że przejdziemy na podwójne zmiany" - ostrzegał Rubio.

Harvard traci, sport cierpi, a igrzyska?

Decyzja o cofnięciu Harvardowi certyfikacji programu Student and Exchange Visitor (SEVIS) wywołała szok w środowisku akademickim i sportowym. Sekretarz bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem argumentowała, że uniwersytet stworzył niebezpieczne środowisko kampusowe, pozwalając "antyamerykańskim, proterrorystycznym agitatorom" na atakowanie żydowskich studentów. Harvard odpowiedział, nazywając ten ruch "bezprawnym" i pozywając rząd.

Ta decyzja może mieć poważne konsekwencje dla sportu uniwersyteckiego. Jak donosi Associated Press, aż siedmiu z ośmiu wioślarzy męskiej drużyny wagi ciężkiej, która właśnie wygrała mistrzostwa Eastern Sprints i zmierza na mistrzostwa krajowe, to zagraniczni studenci według strony internetowej uczelni. Również drużyna hokejowa może stracić kilku wybitnych Kanadyjczyków, a zespoły squasha składają się głównie z obcokrajowców.

Przewodniczący LA28 Casey Wasserman próbował uspokoić sytuację, twierdząc, że prezydent Trump i sekretarz stanu Rubio "rozumieją skalę i złożoność wymaganą do przeprowadzenia tych igrzysk, dostęp wymagany nie tylko dla sportowców, ale także dla delegacji oraz niesamowicie krótkie ramy czasowe, w których należy to zrobić."

Również Amerykański Komitet Olimpijski i Paraolimpijski (USOPC) przekazał, że otrzymał "znaczące zapewnienia" od Białego Domu w sprawie wiz. Prezes USOPC, Gene Sykes, stwierdził:

"Jest bardzo jasne, że od samego szczytu administracji chcą, aby było to niesamowicie udane doświadczenie dla wszystkich Amerykanów oraz wszystkich sportowców i gości, którzy przybywają z każdego kraju świata."

Polityka Trumpa a przyszłość międzynarodowych imprez sportowych

Napięcia z Meksykiem i Kanadą, współgospodarzami Mistrzostw Świata 2026, nie zmniejszyły się mimo niedawnych wysiłków szefa FIFA Gianniego Infantino. Rezultatem jest alarmujący spadek liczby turystów, szczególnie spodziewanych gości z północy, mimo że nie potrzebują oni wiz, aby wjechać na terytorium USA.

ZOBACZ: Berlin 2040: Igrzyska olimpijskie na 100-lecie nazistowskich zawodów

Gubernator Massachusetts Maura Healey, demokratka, która grała w koszykówkę na Harvardzie, nie przebierała w słowach:

"Prezydent Trump karze naszych studentów i szkodzi naszej gospodarce, wszystko jako część jego agendy uciszania każdego, kto się z nim nie zgadza. Jedynymi, którzy korzystają z działań Donalda Trumpa, są Chiny i inne kraje, które już rekrutują tych studentów. To dokładne przeciwieństwo America First."

W zmieniającym się scenariuszu politycznym, który bezpośrednio wpływa na dyplomację sportową, a także na dobro sportowców i normalną organizację najważniejszych wydarzeń sportowych, urzędnicy MKOl i organizatorzy LA28 wstrzymują oddech, mając nadzieję na jasność i rozsądek w przygotowaniach do amerykańskich Letnich Igrzysk.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!