Vinícius Júnior przeprosił kolegów z Realu Madryt i kibiców po czerwonej kartce w sobotnim meczu z Villarrealem. 26-letni Brazylijczyk pociągnął Nathana Salibę za włosy, a sędzia po analizie VAR anulował jego bramkę.
Real Madryt wygrał 1:0, a trafienie Viníciusa mogło przesądzić o losach spotkania. Skrzydłowy trafił do siatki z bliska na 20 minut przed końcem, lecz weryfikacja VAR wykazała, że w akcji bramkowej celowo pociągnął za włosy obrońcę Villarrealu, Nathana Salibę. Sędzia anulował gola, który dałby gospodarzom drugie trafienie, i pokazał Viníciusowi bezpośrednią czerwoną kartkę.
W momencie decyzji piłkarz był wyraźnie rozwścieczony, ale po meczu opublikował przeprosiny na swoich oficjalnych profilach w mediach społecznościowych. „Nadal jestem szczęśliwy… Chcę przeprosić moich kolegów z drużyny i kibiców Realu Madryt” – napisał. We wpisie nie odniósł się do Saliby, którego pociągnął za włosy.
Czerwona kartka może mieć konsekwencje także dla kolejnego występu Viníciusa: piłkarz czeka na decyzję w sprawie zawieszenia, które może wykluczyć go z El Clásico z Barceloną. Incydent wywołał też nerwowość przy ławce Realu Madryt. José Mourinho opuścił pomeczową konferencję prasową w złości z powodu decyzji sędziowskich, a trener bramkarzy Nuno Santos również został odesłany z boiska.
