Valencia otrzymała bolesny cios na samym początku poszukiwań nowego szkoleniowca. Ernesto Valverde oficjalnie odrzucił propozycję przejęcia sterów na Mestalla, co stawia władze klubu w trudnym położeniu. Hiszpański taktyk był priorytetem dla nowo mianowanego dyrektora sportowego, ale jego odpowiedź nie pozostawia złudzeń co do dalszych planów zawodowych.
Sytuacja w zespole Los Che jest dramatyczna po fatalnym starcie sezonu w LaLiga. Pięć meczów bez zwycięstwa z rzędu sprawiło, że drużyna osiadła na samym dnie tabeli, co zmusiło Petera Lima do przeprowadzenia błyskawicznej rewolucji. W niedzielne popołudnie z pracą pożegnali się trener Carlos Corberán wraz ze swoim sztabem oraz dyrektor generalny Ron Gourlay. Misję ratunkową powierzono Braulio Vázquezowi, który przeniósł się z Osasuny, by natychmiast znaleźć nowego lidera dla rozbitej drużyny. Według zagranicznych doniesień stacji COPE, Valverde nie zamierza jednak przerywać swojego rozbratu z piłką nożną.
Dziennikarze COPE precyzują, że odmowa doświadczonego trenera nie dotyczy wyłącznie projektu na Mestalla. „Valverde mówi NIE. Według COPE Ernesto Valverde odrzucił opcję przyjścia do Valencii. Odrzucił ważne projekty w Europie, ponieważ w tej chwili chce kontynuować życie bez trenowania” — poinformowano w oficjalnym komunikacie. Hiszpan pozostaje nieugięty w swojej decyzji o odpoczynku, mimo że Valencia desperacko potrzebuje stabilizacji po zwolnieniu całego pionu sportowego i dyrektorskiego.
Braulio Vázquez musi teraz błyskawicznie zmienić kierunek poszukiwań, aby wyciągnąć klub z kryzysu. Valencia pozostaje bez trenera i bez dyrektora generalnego w momencie, gdy zamyka ligową stawkę z zerowym dorobkiem punktowym po pięciu kolejkach. Decyzja Valverde o pozostaniu na bezrobociu oznacza, że proces odbudowy struktur na Mestalla potrwa znacznie dłużej, niż zakładali właściciele.
