Rodri nie zamierza ulegać euforii, która opanowała stolicę Katalonii po serii imponujących zwycięstw. Choć Barcelona pod wodzą Hansiego Flicka demoluje kolejnych rywali, nowy lider środka pola jasno określa pozycję swojego zespołu w hierarchii europejskiego futbolu. Hiszpan uważa, że miano głównego faworyta do wygrania Ligi Mistrzów jest obecnie przedwczesne.
Początek kampanii w wykonaniu Blaugrany wygląda wręcz nierealnie, co potwierdzają twarde liczby. Zespół zanotował sześć zwycięstw w sześciu meczach, zdobywając przy tym aż 26 bramek i tracąc zaledwie pięć. Tak wysoka skuteczność sprawiła, że obserwatorzy zaczęli stawiać Barcelonę obok najsilniejszych ekip kontynentu, mimo że letnie nabytki, takie jak Karim Adeyemi czy Anthony Gordon, wciąż aklimatyzują się w nowym otoczeniu.
Doświadczenie kluczem do sukcesu
W rozmowie z Mundo Deportivo 30-letni pomocnik podkreślił, że droga do końcowego sukcesu wymaga czegoś więcej niż tylko dobrej formy strzeleckiej. „Uważam, że to trofeum jest osiągalne, ale nie sądzę, byśmy byli faworytami. Musimy zrozumieć, skąd przyszliśmy i co jest potrzebne, by zostać mistrzami, a ten zespół wciąż musi dopracować kilka rzeczy” – przyznał szczerze kapitan reprezentacji Hiszpanii. Rodri doskonale wie, o czym mówi, biorąc pod uwagę jego bogatą przeszłość w Manchesterze City.
Według zawodnika Liga Mistrzów to specyficzny turniej, w którym czysto piłkarskie umiejętności nie zawsze gwarantują sukces. „To nie są rozgrywki o to, kto jest najlepszy; to turniej momentów i rozumienia tych chwil. Właśnie to jest margines, który pozostał tej drużynie do poprawy” – dodał Rodri. Jego kontrakt obowiązujący do 2030 roku sugeruje, że ma on być fundamentem długofalowego projektu, który przywróci Barcelonę na szczyt.
Paryżanie, którzy w ostatnim finale pokonali Arsenal po rzutach karnych, są wymieniani obok Realu Madryt i Bayernu Monachium jako najpoważniejsi kandydaci do trofeum. Rodri przybył do Barcelony właśnie po to, by pomóc drużynie przeskoczyć ten ostatni poziom i skutecznie rzucić wyzwanie obrońcom tytułu.
