Europejskie okno transferowe zostało zamknięte, ale Arabia Saudyjska wciąż może robić zakupy. Kluby Saudi Pro League mają czas do 11 września na finalizowanie transferów, co stanowi poważne zagrożenie dla europejskich drużyn. Transfery Darwina Núñeza, Theo Hernándeza czy Comana to dopiero początek saudyjskiej ofensywy.
W skrócie:
- Arabia Saudyjska ma dodatkowe 10 dni na transfery - do 11 września
- SPL wydała już 473 miliony euro na 284 transfery, w tym gwiazdy jak Darwin Núñez i Kingsley Coman
- Na radarze saudyjskich klubów pozostają Brais Méndez, Greenwood i Exequiel Palacios
Saudyjski as w rękawie
Europejskie kluby mogą już tylko sprzedawać, nie kupować. Tymczasem Arabia Saudyjska zachowała dla siebie przewagę w postaci dłuższego okna transferowego, które zamyka się dopiero 11 września. Ta różnica w czasie daje saudyjskim gigantom potężną kartę przetargową w negocjacjach. Dla wielu europejskich drużyn oznacza to tydzień niepewności i potencjalnego bólu głowy. Menedżerowie, którzy uznali swoje kadry za skompletowane, mogą zostać zmuszeni do improwizacji, gdy arabskie miliony skuszą ich kluczowych zawodników.
Do tej pory kluby z Saudi Pro League przeprowadziły imponującą liczbę 284 transferów, wydając łącznie 473 miliony euro. Największe kwoty przeznaczono na: Reteguiego (68 mln), Darwina Núñeza (53 mln), Theo Hernándeza (25 mln), João Félixa (30 mln), Millota (30 mln) czy Comana (25 mln). To pokazuje skalę inwestycji i determinację Saudyjczyków w budowaniu marki swojej ligi.
Kto następny na liście?
Saudyjskie kluby wciąż mają na celowniku kilku kluczowych graczy z europejskich lig. Według hiszpańskich mediów, szczególnie narażeni są Rodrigo Mora z Porto, Brais Méndez z Realu Sociedad, Mason Greenwood z Olympique Marsylia oraz Exequiel Palacios z Bayeru Leverkusen. Każdy z tych transferów mógłby poważnie osłabić drużynę, która właśnie rozpoczęła sezon i nie ma już możliwości pozyskania zastępstwa.
W ostatnich dniach głośnym echem odbiło się przejście Kingsleya Comana do Al-Nassr, gdzie Francuz dołączył do Cristiano Ronaldo i João Félixa, tworząc gwiazdorskie trio. Równie spektakularny był transfer Darwina Núñeza do Al-Hilal, za którego zapłacono rekordową sumę, wyciągając go z Liverpoolu.
Europejskie kluby w defensywie
Sytuacja stwarza ogromne wyzwania dla europejskich drużyn. Nie mogą one już reagować na potencjalne straty transferami zastępczymi, co stawia je w bardzo niekorzystnej pozycji negocjacyjnej. Saudyjczycy doskonale o tym wiedzą i wykorzystują tę przewagę, często oferując zawodnikom wielokrotność ich europejskich zarobków.
Ten nietypowy układ czasowy okien transferowych to element szerszej strategii Arabii Saudyjskiej, mającej na celu zbudowanie ligi, która będzie się liczyć w światowym futbolu. Miliardy petrodolarów, długoterminowe inwestycje w infrastrukturę i organizacja mistrzostw świata w 2034 roku to tylko niektóre elementy tej strategii. Wydłużone okno transferowe to kolejny przejaw ich determinacji.
Pozostaje pytanie, którzy europejscy gracze ulegną pokusie arabskich milionów w ostatnich dniach saudyjskiego okna transferowego. Czy będziemy świadkami kolejnych zaskakujących transferów? Europejskie kluby z niepokojem odliczają dni do 11 września.
