Alex Eala wyrasta na nową nadzieję kobiecego tenisa, ale jej debiut w turnieju WTA 500 w Stuttgarcie zakończył się bolesną lekcją. 20-letnia Filipinka przegrała 1:6, 4:6 z Leylah Fernandez. Mimo porażki, oczy ekspertów są zwrócone na jej rozwój, zwłaszcza po wspólnych treningach z Igą Świątek w akademii Rafaela Nadala.
Greg Rusedski, były finalista US Open, bacznie obserwuje postępy młodej zawodniczki i zachowuje optymizm. Ekspert zauważa, że Eala ma za sobą solidne przygotowanie na mączce, w tym sparingi z czterokrotną mistrzynią French Open. Rusedski podkreśla, że treningi z najlepszymi na świecie to klucz do wejścia na najwyższy poziom, a Eala ma już na koncie zwycięstwo nad Polką, co dowodzi jej ogromnego potencjału w tourze.
Trzy elementy do poprawy w drodze do czołowej dwudziestki
Mimo wsparcia samego Rafaela Nadala, który pełni rolę doradcy, 45. rakieta świata musi wyeliminować konkretne mankamenty. Rusedski wskazuje na konieczność poprawy serwisu oraz radzenia sobie z rywalkami grającymi bardzo siłowo. Obecnie Eala bywa spychana do defensywy przez mocno uderzające tenisistki. Trzecim filarem rozwoju ma być przygotowanie fizyczne, które pozwoli jej na regularne wytrzymywanie trudów meczów z zawodniczkami z czołówki rankingu WTA.
Były brytyjski tenisista wierzy, że Eala zdoła przebić się do czołowej dwudziestki rankingu jeszcze w trakcie sezonu na kortach ziemnych. Jego zdaniem Filipinka jest nową gwiazdą, której WTA potrzebuje, a jej mecze błyskawicznie się wyprzedają. Kolejną szansą na udowodnienie klasy będzie turniej w Madrycie, gdzie Eala znajduje się na liście startowej obok takich nazwisk jak Sabalenka, Rybakina czy ponownie Iga Świątek.
